Makijaż „clean girl” już jest niemodny! W 2026 zastąpi go „messy makeup” - niedbały, niechlujny, ale autentyczny, jak nigdy wcześniej

1 tydzień temu 12

To dość duży zwrot akcji w urodowej branży. Z jednej skrajności popadniemy w drugą, sprawdzając do granic możliwości swoje kosmetyki do makijażu. Nowy trend jedni nazywają rozmazanym glamem, inni niechlujnie wykonanym makeupem. W sieci ta estetyka funkcjonuje pod frazą „messy makeup”, będąc kontrolowaną wersją makijażu „po imprezie”, czy dość luźną interpretacją grungowego makijażu z lat 90. Czy naprawdę marzymy o celowo rozmazanych cieniach na powiekach?

„Messy makeup” nowy trend, który zmieni branżę urodową w 2026 roku

„Messy makeup” to makijaż, który wygląda tak, jakby nie był dopieszczony do ostatniego pociągnięcia pędzla. Rozmazany eyeliner, cień „wychodzący” poza powiekę, róż nałożony zbyt odważnie, usta o nieidealnym konturze. Wszystko ma sprawiać wrażenie niedoskonałego. Z jednej strony możemy powiedzieć tu o pewnym makijażowym „zaniedbaniu” z drugiej, jest to próba wyzwolenia się z perfekcyjnych ram „clean girl”, gdzie każda kropla kremu czy pomadki ma znaczenie.

Chcesz zobaczyć tę treść?

Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

W „messy makeup” nie ma. Liczy się twórcza wolność, indywidualność i spektakularny, (choć niezamierzony) efekt. Ten makijaż może wyglądać jak po całonocnej imprezie, nawet, jeśli dopiero wychodzisz z domu. Jak przekonują zetki, estetyka „messy makeup” to wspaniała możliwość celebracji spontaniczności, którą my millenialsi również mamy zapamiętaną z początku tego stulecia.

Chcesz zobaczyć tę treść?

Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

„Messy makeup” nawiązuje do swoich korzeni

„Niechlujny” makijaż dziś zaczął przeżywać wielkie odrodzenie, inspirując się swoimi korzeniami. Ikony takie jak Courtney Love, Kate Moss czy Winona Ryder nosiły w latach 90. rozmazane czarne kreski, matową cerę i ciemne, „zjedzone” szminki. Makijaż był formą buntu i zdecydowanym sprzeciwem wobec narzucanych kanonów piękna. Jego założenia długo odbijały się szerokim echem, a w 2010 roku powrócił wraz z estetyką „indie sleaze” z błyszczącymi powiekami, rozmazanym brokatem i imprezowym niedbalstwem. Za jego współczesny powrót do świata beauty odpowiedzialny jest trend na nostalgię, który zetki odkrywają po raz pierwszy, a millenialsi celebrują przy jego pomocy wspomnienia swojej wczesnej młodości. Do najważniejszych współczesnych propagatorek tej estetyki należą Jenna Ortega i Dua Lipa, które chętnie wybierają bardziej wyraziste makijaże.

Chcesz zobaczyć tę treść?

Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby Instagram i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.

Jak wykonać „messy makeup”?

Oczywiście możesz postawić na „naturalną” formę stworzenia takiego makijażu, jednak może kosztować cię to kilka godzin na parkiecie i zarwaną noc. Jeżeli jednak o świcie planujesz wyjść z domu w takiej estetyce, możesz wykonać ten makijaż w kilku prostych krokach:

Skóra – naturalnie, ale nie perfekcyjnie

Zapomnij o ciężkim konturowaniu. Postaw na lekkie wyrównanie kolorytu, delikatnie matowe lub satynowe wykończenie. Piegi, czy subtelnie zaczerwienione policzki są mile widziane.

Oczy – to najważniejszy element całego makeupu!

Rozmazany eyeliner to absolutna podstawa. Najlepiej sprawdzi się kredka lub miękki eyeliner, który można rozetrzeć palcem lub pędzlem. Cienie? Postaw na mocne kolory jak czerń, grafit, brązy lub bordo. Rewelacyjnie zaprezentują się w formie smokey eye.

Róż lub bronzer w bardziej odważnej wersji

Róż nałożony wysoko na policzki, czasem nawet przeciągnięty w stronę skroni lub nosa, doda całości ekspresji. Pamiętaj, nie musi być idealnie roztarty.

Usta – uzyskaj efekt „zjedzonej szminki”

Zamiast precyzyjnego konturu, rozetrzyj pomadkę palcem, tak by nie wyglądała na świeżo położoną. Odcienie wiśni, śliwki, brudnego różu czy brązu idealnie wpisują się w estetykę messy.

Twój „messy makeup” dopełnią włosy

Oczywiście perfekcyjnie ułożona fryzura opada. Z „messy makeup” idealnie skomponują się równie niedbale wyglądające włosy. Pamiętaj jednak, by sytuacja nie wymknęła ci się za bardzo spod kontroli. Bob w nieładzie, długie włosy wyglądające jak „roztrzepane” wiatrem czy luźny warkocz, zawsze będą pasowały.

Przeczytaj źródło