Były prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oraz jego żona Cilia Flores stanęli w poniedziałek przed sądem federalnym na Manhattanie. Oboje zostali formalnie oskarżeni o udział w zmowie narkoterrorystycznej. Nie przyznali się do winy.
- Nicolas Maduro i Cilia Flores zostali oskarżeni o udział w zmowie narkoterrorystycznej.
- Proces toczy się przed sądem federalnym na Manhattanie pod przewodnictwem sędziego Alvina Hellersteina.
- Oskarżeni nie przyznali się do winy.
- O dalszym areszcie pary zdecyduje sąd.
- Przed budynkiem sądu zgromadziły się grupy protestujących.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
W poniedziałek w sądzie federalnym na Manhattanie rozpoczęła się pierwsza rozprawa w sprawie Nicolasa Maduro, byłego przywódcy Wenezueli, oraz jego żony Cilii Flores. Sąd odczytał im cztery zarzuty, które obejmują poważne przestępstwa związane z handlem narkotykami i terroryzmem.
Procesowi przewodniczy 92-letni sędzia Alvin Hellerstein, nominowany na stanowisko jeszcze przez byłego prezydenta USA Billa Clintona. Rozprawa ma charakter wstępny. W trakcie posiedzenia sąd rozpatrzy również kwestię dalszego aresztu dla oskarżonych.
Według relacji medialnych Maduro pojawił się na sali sądowej zakuty w kajdany na kostkach. Były prezydent Wenezueli jest reprezentowany przez znanego amerykańskiego prawnika Barry’ego Pollacka, który wcześniej bronił m.in. założyciela Wikileaks, Juliana Assange’a. Cilia Flores zatrudniła natomiast Marka Donnelly’ego, byłego prokuratora federalnego z Houston.
Maduro i jego żona zostali przetransportowani do sądu śmigłowcem z Metropolitan Detention Center na Brooklynie. Przed budynkiem sądu zgromadziła się grupa przeciwników byłego prezydenta, którzy trzymali wenezuelskie flagi. Pojawiła się także mniejsza grupa protestujących przeciwko interwencji Stanów Zjednoczonych w sprawy Wenezueli.

1 tydzień temu
12







English (US) ·
Polish (PL) ·