Łzy Świątek podczas meczu. A potem zmiana. Mamy komunikat z zespołu Polki

12 godziny temu 7

Iga Świątek w fantastycznym stylu rozbiła Mayę Joint w ramach meczu Polska - Australia w United Cup. Na początku obserwowaliśmy jednak niepokojącą sytuację, gdy Polka płakała w czasie przerwy między gemami. Komentator Polsatu Sport zastanawiał się, czy tenisistka nie ma kontuzji. Mamy komentarz zespołu Świątek.

Iga Świątek w meczu z Mayą Joint screen Polsat Sport

W piątek Polska pokonała Australię 2:1 w ćwierćfinale turnieju drużynowego United Cup. Punkty dla naszej reprezentacji zdobyli Iga Świątek w singlu oraz Katarzyna Kawa i Jan Zieliński w mikście. Już w trakcie gry naszej najlepszej tenisistki pojawiły się obawy dotyczące jej zdrowia.

Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"

W przerwie przy stanie 2:1 mogliśmy zobaczyć podczas transmisji, że Świątek usiadła na ławce i wyglądała tak, jakby zaczęła płakać. Zasugerował to także komentator Polsatu Sport pracujący przy tym spotkaniu, Dawid Olejniczak. - Może to jakaś kwestia zdrowotna, oby wszystko było ok - powiedział. W tym samym czasie trener Polki Wim Fissette rozmawiał z nią i wspierał. Po kilkudziesięciu sekundach zawodniczka wróciła do gry, a wcześniej wytarła twarz ręcznikiem.

Świątek nokautuje, ale pytanie o jej zdrowie

"Iga prowadzi z przełamaniem, ale dzieje się coś niepokojącego. Wim Fissette wspiera swoją podopieczną. Oby wszystko było w porządku z naszą reprezentantką" - czytamy na popularnym profilu "Z kortu" na X. "Iga Świątek przełamuje Mayę Joint na 2:1 i płacze. Oby to nie oznaczało, że coś ją boli, że to jakaś kontuzja" - wskazał Łukasz Jachimiak z portalu Sport.pl.

Po przegranej Huberta Hurkacza w singlu z Alexem de Minaurem 4:6, 6:4, 4:6 o wyniku rywalizacji z Australią musiał zadecydować mikst. Kamery pokazywały, jak Iga Świątek rozgrzewała się, śledząc mecz Hurkacza. Ostatecznie jednak nie wyszła na pojedynek gry mieszanej, choć to para Świątek - Hurkacz była wcześniej zgłoszona do rywalizacji.

Managerka komentuje

Zapytaliśmy zespół wiceliderki rankingu, czy jest jakiś problem z jej zdrowiem. - Ze zdrowiem Igi wszystko jest w porządku, nie ma żadnej kontuzji. Kibice mogą być spokojni - przekazała nam managerka tenisistki, Daria Sulgostowska. To ważna informacja, która może uspokoić kibiców i wszystkich obserwatorów tenisa w naszym kraju.

To zdarzenie na początku spotkania z Joint w żaden sposób nie wpłynęło na przebieg meczu ani na jego wynik. Iga Świątek grała bardzo dokładnie, świetnie serwowała, narzucała presję w wymianach na Australijkę, ta popełniała sporo błędów. To był dotychczas najlepszy występ Polki w tegorocznym United Cup.

Czytaj także: To ma być nowa gwiazda Pogoni

Na oficjalnej stronie turniejowej jest już rozpiska dotycząca półfinałów. W sobotę Szwajcarzy zagrają z Belgiami, a następnie Polacy z Amerykanami. Jako pierwszy na kort wyjdzie u nas Hubert Hurkacz, by zmierzyć się z Taylorem Fritzem. Następnie zgłoszona została Iga Świątek do gry z Coco Gauff. Na ten moment kapitanowie wybrali do miksta Hurkacza i Świątek oraz Gauff i Christiana Harrisona, ale składy gry mieszanej mogą się jeszcze zmienić.

Na konferencji prasowej po meczu z Australią wątek sytuacji po trzecim gemie w meczu Świątek - Joint nie został podniesiony. Nasza zawodniczka o singlu z Australijką powiedziała: - "Miałam jasny plan tego, co chcę zrobić. Skupiłam się tylko na tym. Chciałam być intensywna od samego początku, wywierać presję na Mayę i to zadziałało. Każda piłka się liczyła. Nie chciałam tracić punktów. Poza tym czułam kort trochę lepiej niż w dwóch ostatnich meczach i wykorzystywałam okazje, które miałam".

Będzie rewanż na USA?

Zapytana o następny pojedynek z USA, dodała: „Szczerze mówiąc, nie miałam pojęcia, że gramy z Amerykanami. Dowiedziałam się o tym dopiero, gdy zobaczyłam, że mamy pod kontrolą przebieg miksta. Jutro przygotuję plan. Na pewno to będzie dobre starcie, myślę, że ekscytujące dla kibiców. Ale skupię się na singlu. Oczywiście, znamy się całkiem dobrze z Coco. Kluczem dla mnie będzie skupienie się na sobie, próba wdrożenia rzeczy, nad którymi pracowałam w okresie przygotowawczym i odważne podejmowanie decyzji".

United Cup potrwa w Sydney do niedzieli. Z punktu widzenia Igi Świątek kluczowe, by uniknęła kłopotów zdrowotnych, bo już tydzień później w Melbourne rusza turniej Australian Open. Polka będzie rozstawiona z numerem drugim, rok temu po raz drugi w karierze doszła do półfinału tej wielkoszlemowej imprezy, wyrównując swój najlepszy wynik (2022). Australia to jedyna lokalizacja w Wielkim Szlemie, w której Świątek jeszcze nie zdobyła tytułu.

Początek meczu Polska - USA o godzinie 7:30 czasu polskiego. Transmisja w Polsacie Sport, relacja w Sport.pl. Polacy w pierwszej edycji United Cup doszli do półfinału, w którym przegrał ze Stanami Zjednoczonymi, w kolejnych dwóch do finałów, w których lepsi okazali się od nich odpowiednio Niemcy i Amerykanie. Teraz biało-czerwoni mają szansę na rewanż na Gauff i Fritzu.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło