Mentzen ma swoje cele, ale jego zachowanie jest bardzo słabe. Zamiast prowadzić główną walkę z rządzącymi, postanowił doprowadzić do zaostrzenia konfliktu z PiS. Rozumiem, że chodzi mu o to, aby mieć zdolność koalicyjną z Platformą. To jest szkodliwe dla całego obozu patriotycznego i powinien zweryfikować tę strategię, bo ona w dłuższej perspektywie przyniesie mu straty. Patrzy na politykę jak na grę strategiczną. Tylko że odpowiedzialność za ojczyznę nie powinna być grą – mówi w rozmowie z „Wprost” poseł PiS Łukasz Schreiber.
Agnieszka Niesłuchowska, „Wprost”: Mija 100 dni Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim. Jakiego określenia użyłby pan, aby opisać tę prezydenturę?
Łukasz Schreiber: Nazwałbym ją ofensywną, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Prezydent trzyma się swoich zobowiązań i od razu po zaprzysiężeniu przystąpił do realizacji projektów z Planu 21. Robi dokładnie to, do czego zobowiązał się w kampanii wyborczej. Widać, że prezydentowi po prostu się chce, ma świetny kontakt z ludźmi i wie czego potrzebują. Tę ofensywę widać również w wymiarze międzynarodowym. Odbył już jedenaście wizyt międzynarodowych, co jest chwalone i doceniane również przez tych Polaków, którzy nie głosowali na niego w wyborach.
Od sierpnia podpisał 70 ustaw, a zawetował 13. To dużo więcej niż Andrzej Duda.
Zdecydowaną większość ustaw rządu Tuska podpisał. Fałszywa jest więc narracja obozu władzy, że tylko wetuje ustawy. Nie podpisuje się pod złymi rozwiązaniami, takimi jak ustawa wiatrakowa. Nie jest to żadne zaskoczenie, bo prezydent głośno mówił o tym w kampanii i tych wet oczekiwała większość wyborców. Pamiętajmy, że koalicja 13 grudnia do wyborów prezydenckich trzymała wiele ustaw w szufladzie, bo liczyła, że będzie je taśmowo podpisywać Rafał Trzaskowski. To dlatego Andrzej Duda mniej wetował – po prostu nie miał czego.
Kiedy rozmawiam z ludźmi słyszę, że cenią aktywność prezydenta Nawrockiego. Liczą się drobiazgi. Gdy obiecał dzieciakom, że pójdzie z nimi na kebab, poszedł. Nie było nigdy wcześniej takiego prezydenta.Karol Nawrocki pokazuje, że jest swojskim prezydentem, jest blisko ludzi.
Jest naturalny, jak wcześniej. Dobrze, że prezydentura go nie zmieniła pod tym względem. Ludzie nie cierpią sztuczności. Sondaże pokazują, że jest najbardziej wiarygodnym politykiem. Polacy są pozytywnie zaskoczeni tą prezydenturą i widać, że dają temu wyraz.
Jest coś, co i pana zaskoczyło w ciągu tych stu dni?
Nie. Mniej więcej takiego modelu prezydentury się właśnie spodziewałem. Wiedziałem, że będzie prezydentem, który dotrzyma słowa. Widać, że od czasu kampanii rozwinął się na wielu poziomach. Zniósł z godnością zaciekłość i wściekłe ataki ze strony rządzących w czasie kampanii prezydenckiej i to go wzmocniło.
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Wprost.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.



English (US) ·
Polish (PL) ·