Los Grenlandii przesądzony? Trump bagatelizuje znaczenie NATO i odrzuca propozycję Niemiec

1 dzień temu 5

"NATO potrzebuje nas dużo bardziej, niż my NATO" – powiedział w niedzielę prezydent USA Donald Trump, odnosząc się do obaw o przyszłość Sojuszu w przypadku zajęcia Grenlandii przez USA. Trump odrzucił propozycję Niemiec i podkreślił, że nie jest zainteresowany żadnymi innymi rozwiązaniami poza przejęciem wyspy na własność.

Podczas rozmowy z dziennikarzami na pokładzie prezydenckiego samolotu Air Force One, Trump ponownie zapowiedział, że "będzie miał Grenlandię w ten, czy inny sposób", zachęcając Grenlandczyków do przyjęcia oferty przyłączenia do Stanów Zjednoczonych.

Trump: NATO potrzebuje USA znacznie bardziej niż my ich

Pytany o to, co będzie, jeśli w wyniku aneksji wyspy NATO przestanie istnieć, Trump odparł, że "on jest tym, który uratował NATO", zmuszając państwa członkowskie do zwiększenia wydatków na zbrojenia. Prezydent bagatelizował znaczenie Sojuszu dla USA.

Wiecie, na czym polega ich (Grenlandii) obrona, to dwa psy (w zaprzęgu). Tymczasem wszędzie są rosyjskie niszczyciele i okręty podwodne, a także chińskie niszczyciele i okręty podwodne. Nie pozwolimy na to. A jeśli to dotknie NATO, to dotknie NATO. Ale wiecie, oni potrzebują nas o wiele bardziej niż my ich – zaznaczył Trump.

Trump: Lubię NATO. Ale czy byliby przy nas w razie potrzeby?

Lubię NATO. Zastanawiam się tylko, czy gdybyśmy potrzebowali NATO, byliby przy nas? Nie jestem pewien, czy by byli – dodał.

Trump: Jeśli USA nie wezmą Grenlandii, zrobi to Rosja albo Chiny

Podobnie jak w piątek, prezydent USA spekulował, że jeśli USA nie obejmą kontroli nad wyspą, przejmą ją Rosja albo Chiny. Odrzucał przy tym inne rozwiązania, jak zwiększenie obecności żołnierzy USA, czy proponowaną przez Niemcy misję innych państw NATO na Grenlandię.

Mamy tam dużo żołnierzy, ale potrzebujemy więcej. Potrzebujemy własności. Naprawdę potrzebujemy tytułu do ziemi, jak mówią w świecie nieruchomości – dodał.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję

Przeczytaj źródło