Data utworzenia: 14 stycznia 2026, 12:15.
Od dziś pary korzystające z lodowiska w Bydgoszczy muszą zrezygnować z trzymania się za ręce podczas jazdy. Zarządcy obiektu podkreślają, że takie zachowanie utrudnia korzystanie z lodowiska innym osobom, prowadzi do niebezpiecznych sytuacji, a także tworzy tzw. "żywe łańcuchy", których nie da się ominąć. Na zmianach mają też skorzystać single. — Jeszcze nam za to podziękujecie — podkreślają przedstawiciele toru.
— Chcecie potrzymać się za ręce? Zapraszamy na ławkę. Na lód wchodzimy po to, żeby trenować, a nie uprawiać romantyzm — czytamy w komunikacie bydgoskiego Torbydu.
Nowe zasady mają poprawić komfort i bezpieczeństwo wszystkich korzystających z lodowiska. Zarządca zwraca uwagę, że osoby jeżdżące w parach często zajmują całą szerokość tafli i przewracają się razem, co utrudnia poruszanie się innym.
Na zmianach mogą skorzystać single. — Jeszcze nam za to podziękujecie — podsumowują przedstawiciele lodowiska.
Bydgoskie lodowisko wprowadza zakaz trzymania się za ręce
Decyzja administratorów o wprowadzeniu zakazu jazdy na łyżwach trzymając się za ręce, wywołała falę krytyki w mediach społecznościowych. Mieszkańcy Bydgoszczy podkreślają, że obiekt ma charakter rekreacyjny, a nie sportowy, i domagają się interwencji władz miasta.
"To lodowisko rekreacyjne, a nie sala treningowa" — komentuje jeden z internautów. "Zabronicie też przychodzić z dzieckiem i jechać za rękę? Ktoś tu naprawdę odpłynął" — dodaje.
Do sprawy odniósł się także radny Paweł Bokiej, wskazując, że Torbyd podlega Bydgoskim Obiektom Sportowym, a te z kolei prezydentowi miasta Bydgoszczy.
"Może warto podjąć interwencję? Brzmi to trochę jak pewien rodzaj mowy nienawiści wobec konkretnej grupy. Może niedługo pojawią się ograniczenia wiekowe albo dotyczące umiejętności?" — zapytał go pan Mateusz.
Radny zwrócił też uwagę na to, że mimo licznych negatywnych komentarzy administratorzy nie wycofali się z kontrowersyjnego wpisu. — "Pewnie temat pojawi się na komisji sportu, bo to ona nadzoruje te obiekty. Niby błahostka, ale wciąż nie wierzę, że coś takiego można napisać na oficjalnym profilu" — ocenił.
Rodzice: "Trzymam za rękę dziecko, które nie czuje się pewnie"
Z kolei według pani Marty ślizgawka to miejsce, gdzie ludzie powinni czuć się swobodnie.
"Na treningi zwykle chodzi się na zajęcia, a ślizgawki są po to, żeby pojeździć rekreacyjnie. Fajnie jest pojeździć z kimś za rękę… tak po prostu" — podkreśla. Dodaje, że trzymanie się za ręce daje wsparcie mniej doświadczonym łyżwiarzom, a zakazy tego typu są nieuzasadnione.
W podobnym tonie wypowiada się pani Eliza. "A jak trzymam za rękę dziecko, które jeszcze nie czuje się pewnie na lodzie? Przecież efekt jest ten sam".
Podkreśla, że na lodowisko przychodzi się przede wszystkim dobrze bawić, a nie trenować. Wspomina także, że na starym Torbydzie wydzielano strefy dla dzieci i szybszych łyżwiarzy, co zdecydowanie poprawiało bezpieczeństwo.
Z kolei pan Kamil ma nadzieję, że decyzja jest żartem lub wynikiem włamania na konto.
"Lodowisko to miejsce rekreacji, a nie tor treningowy tylko dla jeżdżących poprawnie. Trzymanie się za ręce to normalne zachowanie w przestrzeni publicznej" — komentuje.
Jego zdaniem, jeśli problemem jest blokowanie ruchu, należy go rozwiązywać regulaminem i reakcją obsługi, a nie wykluczaniem części użytkowników.
Zobacz także: Szokujące kulisy zbrodni w Giżycku. Nowe szczegóły o Mateuszu G. wychodzą na jaw
/2
@Lodowisko Torbyd / Facebook
Decyzja spotkała się z krytyką mieszkańców.
/2
@Lodowisko Torbyd / Facebook
Lodowisko w Bydgoszczy jest całoroczne.

5 dni temu
7


English (US) ·
Polish (PL) ·