Lewandowski w końcu się doczekał. "To może być punkt zwrotny sezonu"

1 miesiąc temu 21

W sobotnie popołudnie Barcelona pokonała Deportivo Alaves 3:1. Spotkanie nie było pokazem znakomitej gry podopiecznych Hansiego Flicka, jednak podstawowe zadanie zostało wykonane - Duma Katalonii odniosła jedenastą ligową wygraną w tym sezonie. Mecz na Camp Nou był ważny z jeszcze innego powodu, który może wlać optymizm w serca kibiców Blaugrany.

Zobacz wideo Kto winny kryzysowi Legii? Kosecki: Za mało odpowiedzialności ponoszą piłkarze

Jak donosi portal fcbarca.com, sobotnie spotkanie było pierwszym w tym sezonie, w którym w wyjściowym składzie Hansi Flick umieścił Roberta Lewandowskiego, Lamine Yamala oraz Raphinhę. Wszystkiemu winne były kontuzje piłkarzy. Polak do tej pory opuścił cztery mecze Barcelony, Hiszpan - pięć, a Brazylijczyk - aż dziewięć. 

Poprzednim razem, kiedy cała trójka wystąpiła razem od pierwszej minuty, Barcelona pokonała Athletic Bilbao 3:0. Było to ostatnie spotkanie sezonu 2024/25, a nieco ponad kwadrans Lewandowski dwukrotnie wpisał się na listę strzelców. Od tego meczu minęło pół roku, ale dopiero wczoraj cała trójka mogła zagrać razem. 

Szczęśliwy powrót ofensywnego tercetu

W sobotę również zakończyło się optymistycznie. Barcelońskie trio poprowadziło drużynę do wygranej nad Deportivo Alaves. Każdy z trzech piłkarzy miał swój udział w tym zwycięstwie. Przy bramce Yamala asystował Lewandowski, z kolei przy drugim trafieniu Daniego Olmo podawał Raphinha. To może być punkt zwrotny, gdyż do tej pory Barcelona raczej nie zachwycała poczynianiami w ofensywie.

Widać było jednak, że maszyna nie działa jeszcze idealnie. Polak mógł skończyć mecz z pokaźniejszym dorobkiem, ale pod koniec pierwszej połowy jego zagrania nie wykorzystał Yamal, a w 59. minucie 37-latek nie dał rady pokonać bramkarza. Chwilę później zszedł z boiska.

Trzy punkty zdobyte na Camp Nou sprawiły, że podopieczni Hansiego Flicka wrócili na prowadzenie w lidze hiszpańskiej. Barcelona zwyciężyła wszystkie cztery spotkania od przegranego pod koniec października El Clasico. Odpowiedź Królewskich nadejdzie w niedzielny wieczór. O 21:00 Real Madryt na wyjeździe zmierzy się z Gironą.

Przeczytaj źródło