- Podczas MŚ w Argentynie eskortowali mnie dwaj oficerowie. Jeden, w randze porucznika, opowiadał mi, jak sobie poradzili z partyzantami Montoneros. Strzelali do nich jak do kaczek, by mundial był bezpieczny – powiedział nam legendarny selekcjoner Jacek Gmoch, który we wtorek obchodził 87. urodziny.