Narastające napięcia w PiS zmusiły Jarosława Kaczyńskiego do zwołania pilnego spotkania władz partii. Prezes zaprzecza rozłamom, ale w tle trwa walka frakcji i giełda nazwisk przyszłego premiera.
Z szeregów Prawa i Sprawiedliwości coraz częściej płyną głosy o napięciach wewnętrznych między frakcją maślarzy skupioną wokół Jacka Sasina i Przemysława Czarnka oraz sympatyków Mateusza Morawieckiego czyli tzw. harcerzy.
Aby uspokoić sytuacje, Jarosław Kaczyński zwołał na 7 stycznia spotkanie najwyższych władz partii. Oprócz spotkania komitetu politycznego, tego samego dnia odbyło się także spotkanie całego klubu parlamentarnego.
PiS-owi grozi rozpad? Kaczyński komentuje
Po zakończeniu rozmów Jarosław Kaczyński pojawił się na konferencji prasowej u boku najważniejszych działaczy swojej partii. Prezes PiS przekazał m.in. że rozmowy toczyły się wokół kwestii dalszego działania i jedności partii w tym działaniu. – Nie było innych głosów niż tylko te, które uznawały, że musimy iść drogą do sukcesu – stwierdził.
Polityk podkreślił, że „w partii pojawiają się merytoryczne dyskusje programowe, jednak nie ma mowy o żadnych napięciach ani rozłamach”. – To są marzenia naszych przeciwników. Te marzenia się z całą pewnością nie spełnią – zapowiedział Jarosław Kaczyński.
Z ustaleń dziennikarzy Onetu wynika, że spora część wystąpienia prezesa PiS podczas spotkania klubu w Sękocinie była poświęcona kwestii jedności w partii i konieczności zażegnania sporów. – Jarosław Kaczyński mówił o dokonaniach rządu Morawieckiego, bronił decyzji, za które dziś padają oskarżenia rządzących i prokuratury. Ale jeśli chodzi o diagnozę dotyczącą tego, co dalej, prezes przyjął raczej narrację maślarzy – powiedział w rozmowie z Onetem jeden z posłów PiS.
Jakie są relacje między Kaczyńskim i Morawieckim?
Z kolei jeden z przedstawicieli frakcji harcerzy zapewnił, że relacje między Jarosławem Kaczyńskim a Mateuszem Morawieckim są bardzo dobre. – Nic złego pomiędzy prezesem a premierem się nie wydarzyło. Już sobie wszystko wyjaśnili, ale są tacy, którzy ze spotkań Mateusza z wyborcami albo spotkania wigilijnego dorabiają historię o wielkiej zdradzie cara. Bujdy na resorach – komentował.
W kuluarach pojawiają się jednak doniesienia, że były premier miał wyjść zirytowany po jednej z rozmów z Jarosławem Kaczyńskim, która odbyła się na początku roku. – Pewnie usłyszał, że nie będzie ponownie szefem rządu – kpił jeden z parlamentarzystów.
Kaczyński wskaże kandydata na premiera?
Temat wskazania jednego z polityków na potencjalnego premiera po wyborach parlamentarnych w 2027 roku miał się pojawić podczas spotkania kierownictwa PiS. Z partii płynęły głosy, że największe szanse ma Przemysław Czarnek. Na giełdzie miały się również pojawić nazwiska Tobiasza Bocheńskiego i Zbigniewa Boguckiego.
W trakcie spotkania Henryk Kowalczyk miał ponadto przypomnieć o konieczności opłacania składek. Po tej prośbie z sali zaczęły dobiegać okrzyki „Nazwiska!” „Nazwiska!”. Skarbnik PiS nie zdecydował się na ujawnienie nazwisk dłużników jednak zapowiedział, że jeśli opłaty się zostaną uregulowane, to przy następnej okazji na pewno to zrobi.
Czytaj też:
Nawrocki wręczył nominacje. Pominął głośne nazwiskoCzytaj też:
Bunt w szeregach PiS. Te słowa wywołały burzę. Kaczyński się wścieknie
Źródło: Onet.pl / Newsweek






English (US) ·
Polish (PL) ·