Kucharski nie wierzy w to, co się stało w Legii. "Zagrywka PR-owa"

3 tygodni temu 15

Dzień po wyczekiwanym zwycięstwie 4:1 nad Lincolnem Red Imps w Legii Warszawa dzieje się sporo. Oficjalnie nowym trenerem Wojskowych został Marek Papszun, a z zarządzania klubem wycofał się Dariusz Mioduski, przekazując ster w ręce MIchała Herry. W to drugie nie wierzy były gracz Legii Cezary Kucharski.

Dariusz Mioduski i Cezary Kucharski fot. Sport.pl fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

- Cieszę się, że trener Marek Papszun będzie z nami i wkrótce rozpocznie pracę z drużyną. Doprowadzenie tego procesu do końca wymagało dużej determinacji obu stron i jest wyrazem naszego zaufania do kompetencji, doświadczenia i charakteru trenera. Jednocześnie od początku nowego roku powierzam całościowe zarządzanie klubem Marcinowi Herra i wierzę, że wspólnie z trenerem, w pełni wykorzystają stworzone warunki i potencjał Legii, aby osiągać wymagane rezultaty sportowe, organizacyjne i biznesowe - powiedział Dariusz Mioduski. 

Zobacz wideo Totalna degrengolada w Legii

Były agent Roberta Lewandowskiego nie ma wątpliwości

Sytuacja sportowa Legii jest dramatyczna. Wojskowi po 18 kolejkach zajmują przedostatnie miejsce w tabeli PKO Ekstraklasy, na pewno nie zdobędą Pucharu Polski (odpadli w 1/16 finału), a także nie zawojują już Ligi Konferencji Europy. Wszystkie więc siły 15-krotni mistrzowie Polski muszą rzucić do walki w lidze i właśnie temu zadaniu ma podołać trener Marek Papszun i jego ludzie. Dariusz Mioduski uznał, że sam odsunie się od zarządzania klubem. 

Jego odejścia już od dawna domagali się kibice stołecznego klubu. Transparenty i wulgarne przyśpiewki bardzo wyraźnie to komunikowały. Czy jednak Mioduski da nowemu zarządcy wszelkie pełnomocnictwa do sprawowania władzy w Legii? W taki scenariusz nie wierzy Cezary Kucharski. 

"Odczytuję to jako czystą kosmetykę, bo przecież Mioduski pozostaje prezesem. To zagrywka PR-owa, by uspokoić nastroje fanów i środowiska związanego z Legią" - powiedział 17-krotny reprezentant Polski. 

Dodał przy tym: - Myślę, że atmosfera wokół Legii przyczyniła się do tej decyzji. Ale podkreślę jeszcze raz - dla mnie to mimo wszystko kosmetyczna zmiana. Według mnie to nie jest tak, że Mioduski teraz usunie się w cień. Wciąż będzie tam kluczową postacią i najważniejsze decyzje będą w dalszym ciągu z nim konsultowane - zaznaczył 53-latek. 

W następnej kolejce Legia Warszawa pod wodzą Marka Papszuna podejmie Koronę Kielce. Mecz odbędzie się 30 stycznia 2026 roku.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło