„Krwawy Tulipan” znów przed sądem. Odpowie za zamordowanie trzech kobiet

2 dni temu 8

Data utworzenia: 14 stycznia 2026, 18:08.

Mariusz G., znany jako „Krwawy Tulipan” z Kołobrzegu, znów stanął przed sądem. Odpowiada za zabójstwo trzech kobiet. Choć już raz został skazany na dożywocie, teraz wszystko zaczyna się od początku. Dlaczego? Sąd Apelacyjny w Szczecinie zdecydował o nowym procesie. Powód zaskakuje. Sprawę prowadziła tzw. „neosędzia”, która miała awansować dzięki politycznemu wsparciu.

50-letni Mariusz G. w poprzednim procesie został skazany na dożywocie za zabójstwo trzech kobiet. Proces musiał zacząć się od nowa, ponieważ w poprzednim składzie był neosędzia. Foto: Gryń Przemysław / newspix.pl

Mariusz G. w czerwcu 2023 roku usłyszał wyrok dożywocia w Sądzie Okręgowym w Koszalinie. Skazano go za zabicie trzech kobiet. Zrobił to dla pieniędzy. Nikt nie spodziewał się, że po dwóch i pół roku mężczyzna znów usiądzie na tej samej ławie oskarżonych.

Aresztowali mordercę trzy dni przed jego ślubem

Wszystko zaczęło się w czerwcu 2019 r. To właśnie wtedy policjanci zatrzymali znanego i lubianego w Kołobrzegu 43-latka. Wówczas nikt nie podejrzewał, że popularny biznesmen i wiceprezes klubu morsów jest seryjnym mordercą. Wpadł przez samochód należący do zaginionej Bogusławy R. Szybko okazało się, że Mariusz G. przejął także jej mieszkanie. Śledczy połączyli go z kolejnymi zaginionymi kobietami, których majątek też stał się jego własnością.

Brutalne zbrodnie dla pieniędzy

Na początku Mariusz G. nie przyznawał się do niczego. Twierdził, że kobiety wyjechały za granicę, a mieszkania kupił legalnie. Policja jednak nie dawała za wygraną. Przez wiele miesięcy przeszukiwano lasy wokół Kołobrzegu. Przełom nastąpił w listopadzie 2019 roku, gdy w lesie niedaleko miejscowości Obroty znaleziono grób Bogusławy R. Gdy tylko Mariusz G. się o tym dowiedział, przyznał się do wszystkiego i wskazał miejsca pochówku dwóch pozostałych ofiar.

Według ustaleń śledczych Iwona K. została uduszona w 2016 roku, a Aneta D. zginęła od ciosów siekierą. Najnowsza ofiara miała mieć intymny związek z mordercą. W dzień zabójstwa Mariusz G. kupił szpadel, siekierę, rękawiczki i worki foliowe. Kobieta nie wróciła już do domu z pikniku, na który wybrała się z mordercą. Zginęła od 15 ciosów szpadlem.

Sąd nie miał wątpliwości

Pierwszy proces ruszył w 2021 roku. Oskarżony odmówił składania zeznań. Przemówił dopiero po wysłuchaniu świadków. Twierdził, że działał w samoobronie. Sąd nie dał wiary jego tłumaczeniom. Sędzia Anna Rutecka-Jankowska skazała go trzykrotnie na dożywocie – za każdą z zamordowanych kobiet. „Mariusz G. manipulował swoimi ofiarami, zdobywał ich zaufanie, a potem brutalnie odbierał im życie dla zysku” – mówiła w uzasadnieniu wyroku.

Wyrok był surowy: dożywocie z możliwością warunkowego zwolnienia dopiero po 35 latach oraz ponad 2 miliony złotych odszkodowania dla rodzin ofiar. Sąd nie miał wątpliwości, że morderca pozbawiał kobiety życia dla pieniędzy, które później przeznaczał na wystawne życie, zagraniczne wycieczki i sponsoring kolejnych kobiet.

Niespodziewany zwrot akcji

W styczniu 2025 roku sprawa nagle wróciła na wokandę. Sąd Apelacyjny w Szczecinie unieważnił wcześniejszy wyrok. Powód? Sędzia prowadząca sprawę została uznana za „neosędzię”. Miała awansować dzięki politycznym układom.

Zabił nożem swojego 16-letniego kolegę

W środę, 14 stycznia, proces zaczął się od nowa. Na ławie oskarżonych, oprócz Mariusza G., zasiała też jego była narzeczona Dorota Ł. oraz znajomi: Sebastian T., Łucja S. i Karolina S. Wszyscy mieli pomagać w zacieraniu śladów.

Już na początku wznowionego procesu główny oskarżony wystąpił do sądu z wnioskiem o utajnienie jego przebiegu, motywując to dobrem swoich najbliższych. Prowadzący sprawę sędzia Jacek Matejko odrzucił jednak wniosek oskarżonego. To według Mariusza G. stało się przyczyną tego, że podmówił składania w trakcie rozprawy wyjaśnień, jednak podtrzymał swoje wyjaśnienia, które składał w trakcie śledztwa i poprzedniej rozprawy. Wtedy przyznał się do morderstw.

Czy „Krwawy Tulipan” znów usłyszy dożywocie? Cała Polska patrzy na Kołobrzeg i czeka na rozwój tej mrożącej krew w żyłach sprawy.

Sztorm na Bałtyku przyciąga turystów

/6

Gryń Przemysław / newspix.pl

Iwona K była pierwszą ofiarą bezwzględnego mordercy Mariusza G.

/6

Przemysław Gryń / newspix.pl

Aneta D. zginęła od ciosów siekierą w 2018 roku.

/6

- / Materiały policyjne

Bogumiła R. zginała od 15 ciosów szpadlem podczas pikniku, na jaki ją zaprosił Mariusz G.

/6

Gryń Przemysław / newspix.pl

Mariusz G. zagarnął majątek swoich ofiar, który według szacunków śledczych mógł wynosić nawet 800 tys. zł.

/6

Gryń Przemysław / newspix.pl

Mariusz G. przyznał się do zabójstw zaraz po tym, jak śledczy odnaleźli ciało jego ostatniej ofiary.

/6

Gryń Przemysław / newspix.pl

Mariusz G. zakopywał ciała swoich ofiar w lesie pod Kołobrzegiem.

Przeczytaj źródło