Kraj NATO wprowadza dobrowolną służbę wojskową. "To mobilizacja narodu, by się bronić"

1 miesiąc temu 21

30 lat po zniesieniu poboru Francja uruchamia program, który ma przyciągnąć młodych do armii. Prezydent Emmanuel Macron ogłosił utworzenie dobrowolnej służby wojskowej.

Francuski żołnierz. Zdjęcie ilustracyjne Fot. REUTERS/Andreea Campeanu

Francja wprowadza dobrowolną służbę wojskową

Tak zwana "służba narodowa", inspirowana modelem norweskim, ma zacząć działać latem przyszłego roku i obejmować młodzież w wieku od 18 do 19 lat, a w kryzysowych sytuacjach - nawet szerszą grupę. - To służba dla ochotników, którzy zostaną wybrani w zależności od potrzeb naszej armii - tłumaczył Emmanuel Macron podczas wizyty w koszarach w Varces. Inicjatywa ma wzmocnić francuską armię w obliczu rosnących zagrożeń na świecie. Jak podkreślił, "Francja nie może pozostawać bezczynna".

Emmanuel Macron: To mobilizacja narodu, by się bronić 

Służba ma trwać 10 miesięcy. Ochotnicy otrzymają mundur, sprzęt oraz wynagrodzenie w wysokości 800 euro miesięcznie, wyżywienie, zakwaterowanie i 75-procentową zniżkę na przejazdy kolejowe. Po podstawowym szkoleniu dołączą do zawodowych jednostek i będą wykonywać te same zadania, co etatowi żołnierze. - Będą służyć wyłącznie na terytorium kraju - podkreślił Macron, odnosząc się do zarzutów, jakoby władze dążyły do wysłania żołnierzy na ukraiński front. - To mobilizacja narodu, by się bronić - nie przeciwko konkretnemu przeciwnikowi, lecz żeby być gotowym i budzić respekt - dodał.

Zobacz wideo Drony to początek, a Rosjanie mogą dalej testować nasze granice

Pomysł "inspirowany praktykami europejskich partnerów"

Na potrzeby "służby narodowej" Francja zwiększy budżet armii o dwa miliardy euro. W przyszłym roku program ma objąć około trzech tysięcy ochotników, a w ciągu dziesięciu lat ich liczba ma wzrosnąć do 50 tysięcy. Macron podkreślił, że projekt jest "inspirowany praktykami europejskich partnerów", w czasie gdy - jak opisuje "Guardian" - europejscy sojusznicy wzmacniają swoje zdolności obronne wobec rosnącego zagrożenia ze strony Rosji i niepewności co do przyszłych priorytetów USA. Jak czytamy w artykule, decyzja francuskiego lidera "wpisuje Francję w trend widoczny w niemal dziesięciu innych państwach Europy, takich jak Niemcy czy Dania, które uruchomiły podobne programy".

Przeczytaj źródło