- Żaden z nich nie kocha Legii Warszawa (...) Przyszli tu dla hajsu - tak nowych piłkarzy Legii podsumował Wojciech Kowalczyk. Były napastnik tego klubu po spotkaniu z Lechią Gdańsk pozwolił sobie na ostrą tyradę pod ich adresem. Litości nie miał nawet dla reprezentantów Polski. - On psa na spacer by nie wyprowadził - mówił o jednym z nich.
Screen YouTube - Weszło
Legia Warszawa na ligowe zwycięstwo czeka już od prawie dwóch miesięcy. Po raz ostatni stołeczna drużyna wygrała w Ekstraklasie pod koniec września 1:0 z Pogonią Szczecin. Złej passy nie udało się przełamać także w ostatnią sobotę. Wówczas z trudem wywalczyła przy Łazienkowskiej remis 2:2 z Lechią Gdańsk po golu wyrównującym Wojciecha Urbańskiego w 94. minucie. Oczywiście Legii nie pomaga fakt, że od ponad trzech tygodni pozostaje bez trenera. Tymczasem były jej gracz Wojciech Kowalczyk postanowił ostro zaatakować jej poszczególnych piłkarzy.
Zobacz wideo Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa pokonany przez PGE GiEK Skrę Bełchatów. Daniel Popiela: Ogrom pracy przed nami
Reprezentant Polski zmiażdżony. Kowalczyk: "Niech on sobie jedzie z powrotem za granicę"
Ekspert po meczu z Lechią przejechał się po praktycznie wszystkich formacjach. - Jak oglądałem ten mecz, to tam nic nie funkcjonuje. Bramkarz nic ci nie wybroni, obrony nie ma, pomocy nie ma, a o napastnikach szkoda gadać. W obronie dziura, katastrofa totalna z szefem Piątkowskim. Dajcie spokój! W pomocy nic. Może jakiś strzał z daleka wpadnie i tyle. A w ataku? Przecież to splunięcie Rajovicia w jednej akcji to jakiś żart. Piłka się ledwo wytoczyła za linię końcową, a chłop z 30 metrów uderzał - mówił w programie "Liga Minus" na kanale WeszłoTV.
Najbardziej oberwało się sprowadzonemu latem z Salzburga środkowemu obrońcy Kamilowi Piątkowskiemu. - Powiedzmy sobie szczerze, niech on sobie jedzie z powrotem za granicę i niech se tam pyka, bo do Legii się nie nadaje. (...) W defensywie nikt nie wie, jak się ustawiać. Piątkowski z tym swoim wyprowadzeniem... On psa na spacer by nie wyprowadził, a co dopiero o piłce mówić - śmiał się Kowalczyk.
Mieli być gwiazdami Legii. Oto co myśli o nich Kowalczyk. "Przyszli dla hajsu"
Obiekcje miał zresztą także do pozostałych transferów. - Ten zaciąg sierpniowy, to są zawodnicy, którzy przyszli tutaj i mają jedne z najwyższych kontraktów w Ekstraklasie. Taki Piątkowski, Szymański czy Urbański nie przyszli tutaj, dlatego że kochają Legię Warszawa. Żaden z nich nie kocha Legii Warszawa, bo żaden z nich nigdy w życiu się wychował w Legii Warszawa. Przyszli tu dla hajsu - wypalił wprost.
Do Kowalczyka nie do końca trafiał argument, że ani Edward Iordanescu, ani Inaki Astiz nie potrafili wykorzystać potencjału tych piłkarzy. Jego zdaniem powinni oni już zaaklimatyzować się w nowym zespole. - To już jest czwarty miesiąc, kiedy oni są w tym klubie i dalej się kopią po czole. Augustyniak uratował mecz z Szchtarem Donieck. A co uratował Szymański? Grudzień, zaraz będzie stół wigilijny. Kiedy oni zaczną grać? W lutym? - podsumował były reprezentant Polski.

1 miesiąc temu
22


English (US) ·
Polish (PL) ·