Kosmiczny mecz i sensacja w PlusLidze! W tie-breaku było już 7:11

1 miesiąc temu 23

Absolutny rollercoaster zafundowali kibicom siatkarze Trefla Gdańsk i ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Pierwsze dwie partie zakończyły się sensacyjnym zwycięstwem gospodarzy. I kiedy już wydawało się, że w trzech partiach ograją ZAKSĘ, rywale zabrali się ostro do pracy. Na tyle, że doprowadzili do tie-breaka. A w nim po wyrównanej walce triumfował Trefl, choć przegrywał już 7:11!

PlusLiga Screen z https://x.com/polsatsport/status/1993015781110825063

W poniedziałkowy wieczór na kibiców czekało hitowe starcie PlusLigi. Trefl Gdańsk podejmował na własnej hali ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Przed tym spotkaniem obie drużyny sąsiadowały w tabeli - gospodarze byli na 9. lokacie, a rywale o jedną pozycję wyżej. Większym faworytem wydawali się jednak goście. Po słabym początku sezonu w końcu wkroczyli na właściwe tory. Byli rozpędzeni trzema zwycięstwami z rzędu. Za to gdańska ekipa grała w kratkę. 

Zobacz wideo Steam Hemarpol Politechnika Częstochowa pokonany przez PGE GiEK Skrę Bełchatów. Daniel Popiela: Ogrom pracy przed nami

Koncert Trefla Gdańsk w pierwszych dwóch partiach. A potem gospodarze stanęli

Początek meczu układał się zgodnie z oczekiwaniami. Większą inicjatywę wykazywała ZAKSA. Zbudowała nawet delikatną przewagę (4:2). Rywale odpuszczać jednak nie zamierzali. Utrzymywali kontakt z drużyną z Kędzierzyna-Koźla i w końcu doprowadzili do wyrównania (8:8). Od tego momentu gra zrobiła się bardziej zacięta, ale to gospodarze wykazywali się większym spokojem i kontrolą. Popełniali mniej błędów, co działało na ich korzyść. Od stanu 15:15 wygrali cztery akcje z rzędu, co ustawiło losy tego seta. Tak dużej przewagi odebrać sobie nie dali. Triumfowali w tej partii 25:21.

Druga odsłona znów charakteryzowała się zaciętą grą. Raz jedna drużyna wychodziła na prowadzenie, a raz druga. Zespoły miały problem, by zbudować przewagę i ją utrzymać. Wydawało się, że momentem przełomowym mogą być akcje od stanu 16:15 dla Trefla. Wówczas zdobył on dwa punkty z rzędu (18:15). Tylko że nie utrzymał tej przewagi. Stracił ją w samej końcówce (24:24). Mimo wszystko wyszedł z tarapatów obronną ręką. W decydujących akcjach był pewniejszy i skuteczniejszy. Wygrał na przewagi - 26:24.

Zobacz też: Mariusz Wlazły pęka z dumy. Oto co zrobił jego syn. "Piękna historia". 

Co za zwrot akcji. ZAKSA wróciła z zaświatów

Gdańskiej drużynie pozostało więc postawić kropkę nad "i", wygrywając trzecią partię. Czy tak się stało? Nie. ZAKSA wskoczyła na zdecydowanie wyższy poziom. Już na początku zanotowała kilka punktowych bloków z rzędu, co pomogło wybić gospodarzy z rytmu. Ekipa z Gdańska próbowała złapać kontakt z rywalem, ale bezskutecznie. Doszło do całkowitego zwrotu w tym meczu. Kędzierzynianie prowadzili już 17:11. I choć gospodarze próbowali kontrować, nieco niwelując stratę, to dogonić przeciwników się nie udało. Przegrali 19:25, co zagwarantowało kibicom dłuższe widowisko, przynajmniej o jedną partię. A jak się finalnie okazało, aż o dwie.

ZAKSA była rozpędzona. Już na początku czwartego seta zanotowała czteropunktową serię, dzięki czemu zbudowała solidną przewagę nad rywalem (4:1). Oczywiście to spotkanie było tak szalone, że istniało ryzyko, że goście zaliczki nie utrzymają. Jednak taki scenariusz się nie ziścił. ZAKSA wygrała dość pewnie, bo 25:19 i doprowadziła do tie-breaka. 

Nie do wiary, co stało się w tie-breaku!

To on miał zadecydować o losach meczu. Lokalni kibice próbowali zagrzać Trefl do boju. Zadanie łatwe nie było. ZAKSA wydawała się nie do zatrzymania. Nakręcała się z każdym kolejnym setem. W decydującej partii fani byli świadkami kolejnej zaciętej rywalizacji. Tym razem jednak Trefl był w stanie zatrzymać rywali!

Choć początek należał do ekipy z Kędzierzyna-Koźla, to od stanu 7:11 z perspektywy gospodarzy, na boisku istniała właściwie jedna drużyna. Gdańska ekipa wygrała sześć kolejnych akcji i wyszła na prowadzenie 13:11. A po chwili przypieczętowała triumf 15:13! Dzięki tej wygranej Trefl Gdańsk awansował na siódme miejsce. Po siedmiu kolejkach ma 10 punktów na koncie. A co z ZAKSĄ? Spadła na dziewiątą lokatę i ma tyle samo oczek, co jej dzisiejszy rywal, podobnie jak i Jastrzębski Węgiel, znajdujący się na ósmej pozycji. 

Trefl Gdańsk - ZAKSA Kędzierzyn-Koźle (25:21, 26:24, 19:25, 19:25, 15:13)

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło