Kosmiczna blizna. Ślad po bliskim spotkaniu sprzed milionów lat

1 miesiąc temu 15
  • Nowe badania ujawniają, że niemal 4,5 miliona lat temu dwie masywne, gorące gwiazdy przeszły niezwykle blisko Słońca, pozostawiając trwały ślad w otaczających Układ Słoneczny chmurach gazu i pyłu. To odkrycie rzuca nowe światło na historię i ewolucję naszego kosmicznego sąsiedztwa.

    • Około 4,4 miliona lat temu dwie gorące gwiazdy - Epsilon Canis Majoris (Adhara) i Beta Canis Majoris (Mirzam) - minęły Słońce w odległości zaledwie 30-35 lat świetlnych.
    • Gwiazdy wyemitowały silne promieniowanie ultrafioletowe, które zjonizowało lokalne chmury gazu i pyłu wokół Układu Słonecznego.
    • Zjawisko to może mieć wpływ na warunki sprzyjające powstaniu i ewolucji życia na Ziemi.
    • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

    Najnowsze badania astrofizyczne wskazują, że niemal 4,5 miliona lat temu dwie masywne gwiazdy - Epsilon Canis Majoris i Beta Canis Majoris - przeszły w pobliżu naszego Słońca. Według naukowców z Uniwersytetu Kolorado w Boulder gwiazdy te znalazły się w odległości zaledwie 30-35 lat świetlnych od Ziemi, co w skali kosmicznej nie jest dużym dystansem.   

    Przemieszczające się "w pobliżu" Układu Słonecznego gwiazdy, znacznie gorętsze i jaśniejsze od Słońca, wyemitowały potężne dawki promieniowania ultrafioletowego. To właśnie ono zjonizowało lokalne chmury gazu i pyłu, otaczające nasz Układ Słoneczny. Efekty tego zdarzenia są widoczne do dziś - naukowcy obserwują podwyższony poziom zjonizowanego wodoru i helu w lokalnych obłokach międzygwiazdowych.   

    Od dziesięcioleci badacze zastanawiali się nad przyczyną wysokiego poziomu jonizacji w tych obłokach. Najnowsze modele komputerowe pozwoliły cofnąć się w czasie i prześledzić ruchy gwiazd oraz zmiany w otoczeniu Słońca. Okazało się, że nie tylko gorące gwiazdy, ale także wybuchy supernowych i obecność białych karłów mogły przyczynić się do obecnego stanu lokalnych obłoków.

    Obecnie Epsilon i Beta Canis Majoris znajdują się ponad 400 lat świetlnych od Ziemi. Szacuje się, że w ciągu kilku milionów lat obie gwiazdy zakończą swoje życie jako supernowe. Eksplozje te nie będą stanowić zagrożenia dla naszej planety, ale mogą zapewnić niezwykły spektakl na niebie dla przyszłych obserwatorów.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Przeczytaj źródło