Kopczyński ujawnił prawdę o zachowaniu żony na ślubie. Było inaczej, niż wszyscy myśleli

2 tygodni temu 13

30 grudnia 2025, 07:00

Jacek Kopczyński i Agnieszka Kustosz są już małżeństwem. Aktor postanowił odnieść się do zarzutów internautów. Wyjawił kulisy ceremonii, mówiąc o śmierci ojca.

Mocne nagranie Jacka Kopczyńskiego Fot. Instagram/@kopczynski.jacek, Instagram/@dorotagoldpoint_private

Jacek Kopczyński i Agnieszka Kustosz są razem od sierpnia 2024 roku. W połowie grudnia tego roku aktor postanowili sformalizować związek, a zdjęcia z ceremonii w sieci opublikowała Joanna Kurowska, która była świadkową panny młodej na ślubie - świadkiem pana młodego był Łukasz Nowicki. Teraz aktor zabrał głos, odnosząc się do zarzutów internautów. Ci twierdzili, że jego wybranka podczas ślubu nie wyglądała na zadowoloną. 

Zobacz wideo Smaszcz miażdży ślub Kurzajewskiego i Cichopek. "Największy obciach w życiu"

Jacek Kopczyński zabrał głos. Wspomniał o śmierci ojca

Aktor zaczął dzielić się zdjęciami ze ślubu w drugi dzień świąt. Internauci niewybrednie zaczęli komentować wygląd jego wybranki. Zaczęli wysuwać własne wnioski dotyczące tego, że Kustosz się nie uśmiechała. Kopczyński postanowił uciąć spekulacje, publikując na Instagramie nagranie, w którym odniósł się do sprawy. -  Zamieściliśmy kilka zdjęć z naszego ślubu po to, żeby podzielić się z wami tą w sumie radosną chwilą. Taka powinna być. Dostaliśmy mnóstwo komentarzy, że moja żona, Agnieszka, jest smutna, wyniosła, sztywna - zauważył. Jak się okazuje, przed ślubem dowiedzieli się, że ojciec aktora źle się czuje. - Otóż cztery godziny przed ślubem dowiedzieliśmy się, że mój ojciec, który kochał mnie, ja go kochałem przez 43 lata mojego życia... Ojciec, ojczym w zasadzie, bardzo źle się poczuł, więc jak wiecie, nie było nam do śmiechu - przyznał.

A że Agnieszka jest bardzo uczuciową osobą, była po prostu smutna i cały czas myślała o tym, czy jest dobrze, czy źle. Niestety, podczas przyjęcia weselnego dowiedzieliśmy się, że zmarł. Więc sami rozumiecie, że nie było jej do śmiechu

- wyjaśnił Kopczyński. - A nie jest tak dobrą aktorką, jak aktorki, żeby przykrywać to wszystko uśmiechem. Po prostu było jej przykro i smutno, ale to był nasz dzień, więc robiliśmy, co mogliśmy - dodał. 

Jacek Kopczyński zaapelował do internautów 

Na sam koniec nagrania Kopczyński postanowił skierować dobitne słowa do internautów, którzy zakpili z zachowania jego żony. Zaapelował, by powstrzymywali się od wyrażania opinii, nie znając czyjejś sytuacji. - Dziękujemy wszystkim, którzy dają nam dobre rady, ale pomyślcie, że czasami coś się dzieje, o czym nie wiecie, więc może warto się zastanowić - podkreślił na koniec. Aktor wyłączył możliwość komentowania filmiku. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Przeczytaj źródło