"Koalicja chętnych" chce wysłać wojska do Ukrainy. Analityk zaleca ostrożność. Powodem USA

1 miesiąc temu 14

"Koalicja chętnych" powołała nową grupę zadaniową

Wirtualne spotkanie "koalicji chętnych" odbyło się we wtorek 25 listopada. Według doniesień portalu Politico wieczorem jeden z jego uczestników, Emmanuel Macron, ogłosił powołanie nowej wspólnej grupy zadaniowej kierowanej przez Francję i Wielką Brytanię, z udziałem USA i Turcji. Będzie ona pracować nad ustaleniem szczegółów dotyczących gwarancji bezpieczeństwa w postaci wsparcia militarnego dla Ukrainy. Warto zaznaczyć, że zostanie ono udzielone po zawiązaniu porozumienia pokojowego między Kijowem a Moskwą, aby pokój był trwały.

- W najbliższych dniach będziemy mogli bardzo precyzyjnie sfinalizować wkład każdego kraju i przedstawić ostateczne gwarancje bezpieczeństwa - powiedział Macron. Z kolei premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer stwierdził, że "siły wielonarodowe" odegrają "kluczową rolę" w zagwarantowaniu bezpieczeństwa w Ukrainie.

Zobacz wideo Rosjanie do aktów dywersji biorą Ukraińców, żeby jątrzyć

USA wesprą "koalicję chętnych"?

W spotkaniu "koalicji chętnych" wziął udział amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Jak podkreślono w komunikacie Pałacu Elizejskiego, przywódcy uzgodnili z nim przyśpieszenie prac z udziałem USA, aby usprawnić planowanie gwarancji bezpieczeństwa. Zdaniem brytyjskiego urzędnika, który rozmawiał z Politico obecność Marco Rubio stanowiła pozytywny sygnał poparcia ze strony USA. Analitycy zalecają jednak ostrożność. Wśród nich jest Ed Arnold z londyńskiego think tanku Royal United Services, który ostrzegał, że jeśli gwarancje ze strony USA nie zostaną przypieczętowane, "koalicja chętnych" znajdzie się w "w naprawdę niebezpiecznej sytuacji, rozmieszczając siły z zabezpieczeniem, o którym w głębi duszy wiadomo, że nie jest wiarygodne". 

Czy Polska wyśle wojska do Ukrainy?

Według doniesień Komisji Europejskiej chęć do rozmieszczenia swoich sił na lądzie w powietrzu lub na morzu w ramach gwarancji bezpieczeństwa wyraziło 26 z 35 krajów. Donald Tusk zapewniał jednak, że wśród nich nie ma Polski. Według doniesień TVN24 na spotkaniu podtrzymał on swoje stanowisko, że Polska nie wyśle żołnierzy, co miało spotkać się z akceptacją. Według premiera kraj będzie w zamian odpowiedzialny za kwestie zabezpieczenia logistycznego dla Ukrainy.

Więcej informacji o koalicji chętnychznajduje się w artykule: "Koalicja Chętnych zwołała spotkanie. Ponad 40 liderów na łączach. 'Żadnych decyzji o nas bez nas'".

Źródła:Politico, Pałac Elizejski, TVN24

Przeczytaj źródło