Klaudia El Dursi poinformowała w mediach społecznościowych, że jej kilkumiesięczna córeczka Carmen nagle dostała bardzo wysokiej gorączki - „40 stopni temperatury i totalne przerażenie”. Wszystko wydarzyło się w nocy z 7 na 8 stycznia, a chwilę później prezenterka pokazała też syna na szpitalnym łóżku.
- Od „Hotelu Paradise” do domowego dyżuru
- „40 stopni temperatury i totalne przerażenie”
- Syn w szpitalu i fala reakcji - co jeszcze ujawniła
Od „Hotelu Paradise” do domowego dyżuru
Klaudia El Dursi jest znana widzom m.in. z „Top Model” oraz roli prowadzącej „Hotel Paradise”. W ostatnich miesiącach jej życie mocno jednak zwolniło - wszystko kręci się wokół trzeciego macierzyństwa. W lipcu 2025 roku urodziła córkę Carmen i od tego momentu dzieli się w sieci kadrami z codzienności, pokazując zarówno czułe chwile, jak i te mniej łatwe.
W relacjach El Dursi regularnie przewijają się tematy niewyspanych nocy, zmęczenia i presji, która potrafi przyjść znienacka. Prezenterka nie udaje, że zawsze jest idealnie - raczej daje obserwatorom wgląd w realne rodzicielstwo, w którym bywa pięknie, ale czasem też zwyczajnie trudno.
W ostatnich dniach wszystko wskazuje na to, że priorytetem stało się zdrowie dzieci. Jak wynika z tego, co przekazała, infekcja pojawiła się nagle i szybko przerodziła się w sytuację, która dla wielu rodziców jest jednym z największych koszmarów.
Klaudia El Dursi, fot. KAPIF„40 stopni temperatury i totalne przerażenie”
W najnowszej relacji Klaudia El Dursi napisała, że choroba przyszła nagle. Z jej słów wynika, że sama zachorowała, choć - jak sugeruje - dzieje się to u niej rzadko. Niestety, w krótkim czasie pogorszył się też stan malutkiej Carmen.
Najbardziej poruszające były słowa o wysokiej gorączce. El Dursi ujawniła:
„Dziś w nocy 40 stopni temperatury i totalne przerażenie”.
W kolejnych zdaniach dała do zrozumienia, że emocje sięgnęły zenitu, bo trudno zachować spokój, gdy tak małe dziecko cierpi i nie wiadomo, jak szybko sytuacja się rozwinie.
Prezenterka dodała też mocne zdanie, które natychmiast obiegło portale:
„Serce mi pękło na milion kawałków”.
Opisała również spojrzenie córeczki, które odebrała jak wołanie o pomoc:
„mamo, pomóż”
Na ten moment El Dursi nie podała szczegółowej diagnozy. Z jej przekazu wynika jedynie, że chodzi o infekcję, która u niemowlęcia dała bardzo wysoką temperaturę. Jednocześnie dała obserwatorom sygnał, że liczy na poprawę i że najtrudniejsze chwile są już za nimi.
Syn w szpitalu i fala reakcji - co jeszcze ujawniła
Chwilę po informacji o gorączce u Carmen, Klaudia El Dursi pokazała zdjęcie syna Jana na szpitalnym łóżku. Nie opisała wprost, co dokładnie się wydarzyło, ale w doniesieniach medialnych pojawia się wątek urazu kolana i szycia rany.
Sama El Dursi ograniczyła się do krótkiego, wymownego komentarza:
„U Jasia też świetnie jak coś…”.
Ten jeden kadr wystarczył, by w sieci pojawiła się fala wsparcia. Internauci zaczęli pisać słowa otuchy i życzenia zdrowia dla dzieci, a część osób dzieliła się też własnymi doświadczeniami, co robić przy wysokiej gorączce u niemowląt.
Na razie prezenterka nie podała kolejnych aktualizacji dotyczących zdrowia córki ani syna. W takich momentach wielu rodziców naturalnie odcina się od internetu i skupia na tym, co najważniejsze - szybkim powrocie dziecka do formy. Jedno jest pewne: ta relacja poruszyła odbiorców, bo pokazała zupełnie zwyczajną stronę życia gwiazdy.
Klaudia El Dursi, fot. KAPIF
1 dzień temu
7







English (US) ·
Polish (PL) ·