Kłamstwo, które ludzi zdolnych powstrzymuje przed osiąganiem sukcesów. By zmienić swoje życie, musisz przestać w nie wierzyć

9 godziny temu 7

Masz głowę pełną marzeń i ambitnych planów na przyszłość, ale wszystko odkładasz na później – później, które ostatecznie nigdy nie nadchodzi. Zamiast tego tkwisz w schematach, które dobrze znasz, ale nie dają ci satysfakcji. W tym samym czasie masz wrażenie, że inni wyprzedzają cię na każdym polu. Dlaczego tak jest?

Nie dlatego, że brakuje ci inteligencji i umiejętności. Jeśli czujesz, że stoisz w miejscu, choć bardzo chcesz iść do przodu, być może uwierzyłaś w szkodliwe kłamstwo, które paraliżuje większość zdolnych, ambitnych ludzi: że zmiana to zagrożenie i że nie możesz stracić poczucia kontroli, bo inaczej wydarzy się coś złego.

Eksperci głoszą prawdę zupełnie odwrotną. Właśnie wtedy, gdy odpuścisz kontrolę i pozwolisz zmianom się zadziać – w twoim życiu może wydarzyć się coś wspaniałego, na co zawsze czekałaś.

Tylko jak zmienić swoje myślenie, by otworzyć się na zmianę i na korzyści, które za nią idą? Najpierw musisz zrozumieć, co cię blokuje.

Mechanizm ten dobrze tłumaczy dr Maya Shankar, amerykańska kognitywistka i znana podcasterka, która doradzała m.in. prezydentowi Obamie. Shankar jest też autorką książki „The Other Side of Change”, w której przygląda się temu, jak zmiany pozytywnie wpływają na nasze życie.

Jednym z powodów, dla których zmiana tak bardzo nas przeraża, jest to, że wiąże się z niepewnością, a nasze mózgi nie są dobrze przystosowane do tolerowania pewnych form niepewności. Myślę, że to odczucie, z którym większość ludzi może się utożsamić. Jednak większość osób nie zdaje sobie sprawy z tego, do jak skrajnego poziomu niektórzy są w stanie posunąć się w swojej potrzebie kontroli – stwierdza badaczka.

Dla zobrazowania swojej tezy, Shankar przytacza wyniki ciekawego eksperymentu.

– Istnieje fascynujące badanie naukowe, które pokazuje, że odczuwamy większy stres, gdy mówi się nam, że mamy 50 procent szans na porażenie prądem, niż wtedy, gdy słyszymy, że porażenie nastąpi na pewno – w 100 procentach. Innymi słowy, wolimy mieć pewność, że wydarzy się coś złego, niż musieć mierzyć się z jakąkolwiek niejednoznacznością.

Tymczasem fakty są bezlitosne. Nie było jeszcze w historii ludzkości lepszych warunków do tego, by ryzykować i przeprowadzać zmiany w swoim życiu. Dawniej często wiązało się to z realnym, fizycznym niebezpieczeństwem, bo każdy nowy ląd był nieznany. W sytuacji, gdy powinęła nam się noga, nikt nie mógł liczyć na pomoc publicznych instytucji. Dziś istnieje cały szereg mechanizmów na poziomie państwowym czy samorządowym, które pomagają „amortyzować” niekorzystne skutki zmian.

Mimo to nadal wiele osób z marzeniami, ambicjami i potencjałem, wybiera stagnację – nawet jeśli czują się w niej źle i pragną odmiany. Robią to, bo przewidywalność daje im poczucie kontroli, którego nie chcą stracić. Poczucie kontroli jest oczywiście ważne i w pełni uzasadnione ewolucyjnie. W przewidywalnych warunkach żyje nam się bezpieczniej i bardziej komfortowo.

Tyle, że jeśli od czasu do czasu nie odpuścimy całkowitej kontroli nad swoim życiem – to nigdy nie wyjdziemy poza ramy znanych nam doświadczeń i nie rozwiniemy w pełni naszego potencjału. Często odkrywamy go w sobie dopiero wtedy, gdy musimy odnaleźć się w zupełnie nowych, nieznanych dla nas warunkach. „Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono” – cytat z wiersza Wisławy Szymborskiej doskonale oddaje tę prawdę. Jeżeli nie będziemy wychodzić ze strefy komfortu, nie dowiemy się, na ile naprawdę nas stać i jak wiele możemy osiągnąć.

Zmiana daje nam szansę dotarcia do ukrytych lub niewykorzystanych dotąd części nas samych. Pozwala odkryć zarówno nowe radości w życiu, jak i nowe umiejętności, o których istnieniu wcześniej nie mieliśmy pojęcia. Poszerza też nasze horyzonty poznawcze i otwiera na nowe idee, które mogą być dla nas inspiracją oraz źródłem nadziei.

Ponadto, gdy praktykujemy w życiu zmiany, to kolejne przychodzą nam z coraz większą łatwością. Świadczy o tym zabawne spostrzeżenie: kobiety, które przeżyły w swoim życiu kilka rozwodów, nigdy nie boją się, że zostaną same. Zawsze mają przeświadczenie, że prędzej czy później spotkają na swojej drodze nową miłość. Wiedzą to, bo przeszły już kilka wielkich życiowych zmian i żadna z nich nie była końcem świata, lecz otworzeniem się nowego rozdziału w ich biografii.

Jeśli paraliżuje nas lęk przed porażką, zawsze warto powtarzać sobie jedno mądre zdanie: „Gdy jedne drzwi się zamykają, inne się otwierają”. W życiu nie ma próżni. To, co uznajemy za brak sukcesu z perspektywy czasu może okazać się sukcesem – bo dzięki porażce otrzymaliśmy coś o wiele cenniejszego, niż doraźna korzyść: chociażby świadomość, jak bardzo jesteśmy silni i ile potrafimy znieść. Tę wiedzę możemy wykorzystać i znając nasze mocne strony, nie bać się kolejnych zmian w życiu mogących przynieść przełom.

Artykuł opracowany na podstawie: W. Curtis, „The Lie That Keeps Potentially Successful People Trapped, And 7 Ways To Escape”, Yourtango.com [dostęp: 14.01.2026].

Przeczytaj źródło