Rośnie liczba ofiar powodzi w Indonezji i innych krajach regionu. W skali zniszczenia ma swój udział człowiek. Zmiana klimatu powoduje, że ulewy są coraz bardziej intensywne, a przez wylesianie ludzie tracą naturalną ochronę przed wodą.
Fot. REUTERS/Vantor
Dotychczas wiadomo o co najmniej 1400 ofiarach serii powodzi w Indonezji, Tajlandii, Malezji i Sri Lance - podaje agencja prasowa AP. Najbardziej tragiczne są skutki żywiołu na indonezyjskiej Sumatrze - liczba ofiar powodzi w tym kraju to blisko 800 osób. W każdym z państw wciąż są setki zaginionych więc z pewnością zmarłych będzie więcej.
Zobacz wideo Prof. Chojnicki: Wyższa temperatura nie zawsze sprowokuje przyrost roślin
Na zdjęciach satelitarnych widać jak woda i błoto przerwały koryta rzek, zalewając miejscowości i uprawy. Powódź zniszczyła drogi, mosty i sieci energetyczne, odcinając niektóre miejscowości od świata. W zalanych miastach ludzie musieli chronić się na dachach domów. 1,5 miliona osób zostało wysiedlonych, a tysiące odniosło obrażenia. Ponieważ ośrodki zdrowia i szpitale są przeciążone, władze wysłały na miejsce trzy pływające szpitale.
- Woda wdarła się do domu, przestraszyliśmy się i uciekliśmy. Gdy wróciliśmy, dom zniknął - powiedziała agencji Reutera 41-letnia Afrianti z Zachodniej Sumatry. Dziewięcioosobowa rodzina rozbiła namiot obok jedynej ściany, która pozostała z budynku. - Nie mam ani domu, ani sklepu. Nie pozostało mi nic. Mogę mieszkać tylko przy tej jednej pozostałej ścianie - stwierdziła.
Władze Indonezji podkreślają, że wywołane ulewami powodzie to najgorszy kataklizm od 2018 roku, kiedy w trzęsieniu ziemi i wywołanym nim tsunami zginęło ponad 4300 osób. Jednak powodzie nie są w tym wypadku całkowicie "naturalną" katastrofą. To działalność człowieka wpływa zarówno na intensywność opadów, jak i niszczycielską siłę powodzi. Choć w regionie faktycznie trwa pora deszczowa, to negatywną rolę odgrywają zmiany klimatu oraz wylesianie.
Zmiana klimatu napędza powodzie
Globalne ocieplenie oznacza nie tylko wyższe średnie temperatury i więcej upałów, ale też destabilizację pogody. Jednym z elementów są silniejsze, bardziej nieprzewidywalne opady. W cieplejszym powietrzu "mieści" się więcej wilgoci, a wyższa temperatura (także nad oceanami) zwiększa parowanie. Ta woda musi się gdzieś podziać, a kiedy spada w formie deszczu, może on być bardziej intensywny niż dotychczas. Badania naukowe potwierdziły, że liczne ulewy i powodzie w ostatnich latach - także ubiegłoroczna powódź w Polsce - były silniejsze właśnie z powodu zmiany klimatu.
W przypadku powodzi w Azji nie opublikowano jeszcze żadnego takiego badania. Jednak dostępna wiedza naukowa i badania innych kataklizmów pozwalają stwierdzić, że podobne zdarzenia stają się silniejsze i częstsze z powodu wywołanej działaniem człowieka zmiany klimatu.
Jak podaje francuska agencja AFP, ekolodzy, eksperci, a nawet rząd Indonezji wskazują na rolę wylesiania w gwałtownych powodziach i osuwiskach. Lasy - szczególnie zdrowe i naturalne - pomagają wchłaniać i zatrzymywać wodę, a także stabilizują grunt dzięki swoim korzeniom. Kiedy są wycinane pod uprawy, plantacje lub na potrzeby wydobycia surowców, wszystkie te zalety zostają utracone. Gdy w takim terenie pojawia się ulewny deszcz, ryzyko osuwisk i powodzi błotnych jest o wiele większe. Z Indonezji napływają w ostatnich dniach zdjęcia pokazujące ścięte drzewa, które porwała woda w czasie powodzi - co sugeruje jasny związek między skalą żywiołu a wylesianiem. Do tego płynące z dużą prędkością kłody same w sobie stanowiły dodatkowe niebezpieczeństwo.
Indonezja jest wśród krajów z największą skalą wylesiania na świecie - lasy deszczowe są wycinane i wypalane np. pod uprawy palm olejowych. Sprawa jest o wielu lat podnoszona przez społeczeństwa obywatelskie i organizacje ekologiczne. Wielokrotnie media informowały o utracie bioróżnorodności i tym, jak wylesianie szkodzi zagrożonym gatunkom - w tym orangutanom, z których słynie Indonezja.
Tegoroczne powodzie pokazały, że utrata lasów jest równie szkodliwa dla ludzi. - Musimy zapobiegać wylesianiu i niszczeniu lasów. Ich ochrona ma kluczowe znaczenie - przyznał po powodzi prezydent Prabowo Subianto.
Przetrwanie destabilizacji klimatu
Chiński portal informacyjny chinadaily.com zwraca uwagę, że kataklizm uwypuklił potrzebę adaptacji do skutków zmiany klimatu w regionie.
Wysiłki w walce z globalnym ociepleniem skupiają się w dużej mierze na zatrzymaniu dalszego wzrostu temperatury, żeby uniknąć jeszcze gorszych scenariuszy. Ale wiadomo, że pewnego poziomu ocieplenia już nie unikniemy - dlatego potrzebne jest także przygotowanie się na ekstremalne zjawiska pogodowe i nie tylko.
Przystosowanie się do kryzysu klimatycznego jest obecnie najważniejszym zadaniem dla krajów rozwijających się - powiedział cytowany przez portal Renato Redentor Constantino, doradca Forum Krajów Podatnych na Zmiany Klimatu. Adaptacja obejmuje różnorodne działania, od lepszego prognozowania pogody i ostrzegania przez groźnymi zjawiskami, przez budowę infrastruktury, po rozwiązania oparte o naturę - jak zalesianie i odtwarzanie lasów namorzynowych (rosnących na granicy morza i lądu), które chronią przed powodziami i sztormami.
Sri Lanka w kryzysie
Chociaż Indonezja mierzyła się z najsilniejszymi powodziami w regionie, to najgorsze skutki może ponieść Sri Lanka. Jak zwraca uwagę agencja AP, kraj jest w znacznie gorszej sytuacji i dopiero podnosi się z kryzysu ekonomicznego sprzed kilku lat. Na odbudowę po powodzi i wsparcie poszkodowanych będą tam potrzebne duże środki, ale kraj musi - zgodnie z wytycznymi Międzynarodowego Funduszu Walutowego - zachować dewizy na spłatę części długu zagranicznego. Tymczasem powodzie zniszczyły nie tylko domy, ale też uprawy ryżu oraz warzyw w wiejskich regionach. To będzie ciosem zarówno dla rolników, jak i całej gospodarki. Sri Lanka znajduje się więc pod presją z kilku stron.
Prezydent Anura Kumara Dissanayake ogłosił stan wyjątkowy, aby poradzić sobie z tym, co nazwał "najtrudniejszą klęską żywiołową w naszej historii". Wsparcie dla kraju zadeklarowały już m.in. Indie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!



English (US) ·
Polish (PL) ·