Jurek zapytany o Leppera. Były marszałek nie oszczędził Kaczyńskiego

2 miesięcy temu 18

Data utworzenia: 18 listopada 2025, 19:03.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński po raz kolejny wywołał burzę, twierdząc, że były lider Samoobrony Andrzej Lepper nie popełnił samobójstwa, lecz został zamordowany. Słowa te padły podczas spotkania z mieszkańcami Kwidzyna i szybko stały się jednym z najgorętszych tematów politycznych. Do wypowiedzi prezesa PiS odniósł się w rozmowie z "Faktem" były marszałek Sejmu Marek Jurek. — Chętnie bym dowiedział się więcej. Jarosław Kaczyński często mówi rzeczy, (zaznaczając), że nie może powiedzieć więcej — stwierdził z przekąsem Marek Jurek.

Chodzi dokładnie o sobotnie spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z mieszkańcami Kwidzyna. Odpowiadając na pytanie dotyczące jego sporu ze Sławomirem Mentzenem z Konfederacji, prezes PiS powiedział wprost: — Ale został zamordowany przez ludzi ze swoich środowisk, dlatego że chciał powiedzieć prawdę o tym, jak to było przy końcu naszej władzy, po prostu jakby przejść na drugą stronę.

W ten sposób Kaczyński odparł zarzut, jakoby to on sam miał doprowadzić do śmierci Andrzeja Leppera w 2011 r.

Kaczyński mówił o śmierci Leppera. Jurek podsumował prezesa PiS

Do słów prezesa PiS odniósł się w rozmowie z "Faktem" Marek Jurek. Były marszałek Sejmu przyznał, że wokół śmierci lidera Samoobrony od lat krąży wiele pytań i wątpliwości.

— Oczywiście, że było wiele pytań, nawet jeden z filmów pokazywał wersję śmierci Leppera jako zabójstwa politycznego. Sam rozmawiałem z przedstawicielami Samoobrony, teraz to jest związek zawodowy. Była posłanka Renata Beger mówiła, że w żadnym wypadku nie wierzy w to, że było to samobójstwo — przypomniał Jurek.

Jednocześnie były marszałek wyraźnie rozgraniczył wątpliwości od jednoznacznych oskarżeń.— Czym innym jest mimo wszystko mówienie, że jest głębokie przeświadczenie, że są znaki zapytania, a (czym innym) mówienie z dużą pewnością — podkreślił.

To nie buduje życia publicznego, tym bardziej jeżeli mówią tak liderzy polityczni. Na tej zasadzie to wszyscy mogą mówić wszystko. Ja bym chciał, żeby ci, którzy są liderami opinii publicznej, którzy reprezentują aktualną politykę, doświadczenie, tak zwany komentariat i opinię publiczną, żeby dawali społeczeństwu oceny na podstawie faktów — podsumował Marek Jurek.

Lewica kontra religia? Zapytaliśmy Czarzastego, czy zdejmie krzyż z sali obrad

Co dalej z dywersantami? Sikorski o krokach wobec podejrzanych o atak na kolej

Niecodzienny widok na palcach Nawrockiego w wywiadzie na żywo. Dziennikarz nie mógł się powstrzymać

Przeczytaj źródło