Jest reakcja ws. USA po pojmaniu Maduro. Rosja nie ma złudzeń. "Kpina"

5 dni temu 8

Sprawa wkroczenia amerykańskich wojsk do Wenezueli i zatrzymania tamtejszego dyktatora Nicolasa Maduro wstrząsnęła światem. Oburzona jest Rosja, która nie tylko potępia akcję Amerykanów, ale domagała się wykluczenia amerykańskich sportowców. Na apele Rosjan jednoznacznie zareagował FIS. Rosyjskie media nazywają działania federacji cynicznymi, zarzucają stronniczość polityczną.

Władimir Putin i Nicolas Maduro REUTERS

W miniony weekend amerykańskie wojsko przeprowadziło szybką akcję schwytania i aresztowania Nicolasa Maduro, wieloletniego dyktatora Wenezueli. Ruch USA oczywiście budzi kontrowersje. Są spore wątpliwości, czy interwencja odbyła się z poszanowaniem prawa międzynarodowego. Wściekłości i oburzenia nie kryła Rosja, która jest sojusznikiem Wenezueli. Potępiała wkroczenie wojsk Stanów Zjednoczonych do kraju Ameryki Południowej, choć sama od prawie czterech lat nęka Ukrainę atakami z powietrza i na froncie w Donbasie.

FIS reaguje ws. porwania Maduro. Rosjanie są wściekli

Rosjanie uważają, że Amerykanie powinni ponieść poważne konsekwencje swojej interwencji wojskowej. Przekonują, że świat powinien wykluczyć USA z międzynarodowych instytucji i zawiesić w sportowych federacjach - tak jak to zrobiono z Rosją w 2022 r.

Apele Rosji spotkały się z reakcją FIS-u. Międzynarodowa Federacja Narciarska nie widzi podstaw do tego, by wykluczać amerykańskich sportowców z rywalizacji na świecie. Zagraniczne media także się zastanawiały, czy to możliwe, ale stanowisko FIS-u jest jednoznacznie.

- Jeśli społeczność międzynarodowa zareaguje na działania USA w taki sam sposób jak na działania Rosji, to ta kwestia zostanie rozważona. Jednak na razie jesteśmy dalecy od takiego scenariusza - powiedział Bruno Sassi, dyrektor FIS ds. komunikacji.

Reakcja federacji spotkała się z negatywnym odbiorem w Rosji. Tamtejsze media nazywają działaczy FIS-u cynikami, którzy kpią sobie z Rosjan. Zarzucają stosowanie podwójnych standardów.

"Stanowisko FIS wobec amerykańskich narciarzy jest szokująco cyniczne. Surowość kary zależy teraz od reakcji emocjonalnej otoczenia. Nikogo już nie dziwią podwójne standardy w sporcie światowym – i ten fakt jest po prostu szokujący. Naiwnością byłoby sądzić, że ktokolwiek pozbawi Amerykanów możliwości udziału w nadchodzących igrzyskach olimpijskich, a nawet rozważy odebranie im prawa startu w Pucharze Świata." - czytamy na stronie news.sportbox.ru.

Zdaniem Rosjan FIS, mówiąc o reakcji społeczności międzynarodowej, podpisał "wyrok śmierci dla współczesnego sportu na świecie". Oskarżają federację o stronniczość polityczną.

"Słowa przedstawiciela dużej międzynarodowej federacji sportowej brzmią jednak jak kpina. Wiadomo już było, że nie ma jasnych zasad dotyczących ograniczeń dla krajów. Jednak uzależnienie potencjalnych zakazów od poziomu reakcji emocjonalnej innych to wyrok śmierci dla współczesnego sportu na świecie. Okazuje się, że rzeczywisty stan rzeczy i istota tego, co się dzieje, nie mają dla nikogo znaczenia. Podwójne standardy w sporcie światowym, stronniczość polityczna MKOl i FIS to nic nowego. Ale przez jakiś czas zachowywano pewną przyzwoitość. Teraz, jak się wydaje, nie ma już takiej potrzeby" - czytamy dalej.

Zobacz też: 26 sekund do końca meczu i wszystkie oczy na Sochana. Czekał na to od miesiąca

Igrzyska olimpijskie rozpoczną się 6 lutego.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Przeczytaj źródło