Jej ciało mówiło wszystko. Koszmar 20-miesięcznej dziewczynki z Nowego Sącza. Nowe fakty

2 dni temu 7

Data utworzenia: 14 stycznia 2026, 15:40.

Ma zaledwie 20 miesięcy i trafiła do szpitala z obrażeniami, które wstrząsnęły nawet doświadczonymi lekarzami. W Nowym Sączu (woj. małopolskie) medycy zauważyli na jej ciele ślady przemocy: siniaki i urazy, które nie powinny się pojawić w żadnym domu. Sprawą natychmiast zajęły się służby. Teraz sąd podjął decyzję. 22-letnia matka dziewczynki i jej 19-letni partner zostali aresztowani.

Szpital w Nowym Sączu. Właśnie tu najpierw trafiło 20-miesięczne dziecko z obrażeniami.
Szpital w Nowym Sączu. Właśnie tu najpierw trafiło 20-miesięczne dziecko z obrażeniami. Foto: Grzegorz Łyko / newspix.pl

Służby o dramacie dowiedziały się 11 stycznia. Tego dnia 20-miesięczna dziewczynka trafiła do Szpitala Specjalistycznego im. Jędrzeja Śniadeckiego w Nowym Sączu. Miała krwiaka przymózgowego, złamane żebro i rękę oraz liczne zasinienia na całym ciele. Obrażenia od razu wzbudziły podejrzenia personelu medycznego.

— Pracownicy szpitala powiadomili policję, że obrażenia dziecka wskazują, iż mogło ono być ofiarą przemocy — przekazała prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.

Dziewczynkę przewieziono do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Jej stan, na szczęście, nie zagraża życiu.

Zobacz też: Matka skazana za śmierć córki w basenie. Sąd nie miał wątpliwości

Matka i jej partner z zarzutami

Śledczy zatrzymali dwie osoby. To matka dziecka oraz jej 19-letni partner.

— Prokurator przedstawił im zarzuty znęcania się nad małoletnią oraz spowodowania u niej obrażeń ciała — poinformowała prokurator Justyna Rataj-Mykietyn.

Podejrzani nie przyznali się do winy. Złożyli wyjaśnienia, które — jak podkreśla prokuratura — będą weryfikowane w toku śledztwa.

Sąd zdecydował o areszcie

W środę, 14 stycznia zapadły decyzje w sprawie opiekunów dziecka. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Nowym Sączu zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec obojga podejrzanych na okres trzech miesięcy.

— Sąd w całości podzielił argumenty prokuratora i zastosował izolacyjny środek zapobiegawczy — przekazała prokurator Justyna Rataj-Mykietyn.

Ustalenia "Faktu": to nie był ojciec dziecka

Z ustaleń "Faktu" wynika, że 19-letni mężczyzna nie jest biologicznym ojcem dziewczynki i był już wcześniej karany. Wiadomo również, że 22-letnia matka ma czworo dzieci. Troje z nich zostało jej wcześniej odebranych.

Wszystko wskazuje na to, że także w przypadku 20-miesięcznej dziewczynki sąd rodzinny podejmie decyzje dotyczące dalszej opieki. Dziecko najprawdopodobniej trafi pod pieczę zastępczą i nie wróci do osób, które miały się nim opiekować.

Śledztwo w sprawie znęcania się nad dziewczynką trwa.

Zobacz też: Dramat w Sławnie. 23-latka uciekła przez balkon po miesiącach przemocy

Przeczytaj źródło