Jeden z ostatnich antyrosyjskich bastionów. "Dziwne widzieć tu Rosjan z bronią"

4 tygodni temu 18

W świecie sportów zimowych trwa zażarta walka. Areną zmagań nie są malownicze trasy u podnóża gór czy najnowocześniejsze skocznie, a... sala sądowa. Trwa bowiem spór na linii Międzynarodowa Unia Biathlonu (IBU) a Rosją. Stawką jest dopuszczenie lub nie zawodników z tego kraju do rywalizacji. IBU uchodzi w świecie sportów zimowych za jeden z ostatnich bastionów tej walki.

Sebastian Samuelsson Screen - Youtube

Rosjanie domagają się przed Sportowym Sądem Arbitrażowym (CAS) w Lozannie przywrócenia swoich zawodników do międzynarodowej rywalizacji pod neutralną flagą. Brzmi dziwnie? Nie, jeśli chodzi i o CAS, i o Rosję. Kraj-agresor bowiem wymógł już powrót sześciu saneczkarzy oraz narciarzy. Z Międzynarodową Unią Biathlonu może nie pójść tak łatwo. 

Zobacz wideo "Atmosfera stała się nie do zniesienia". Brzęczek odpowiada Lewandowskiemu

IBU twierdzą - Rosjanie nie wrócą do walki? 

Związek Biathlonistów Rosji chce za wszelką cenę dopuścić swoich reprezentantów do udziału w zawodach międzynarodowych. Co na to przedstawiciele IBU? 

"Spodziewaliśmy się, że tak się stanie, ponieważ miało to już miejsce w innych dyscyplinach sportowych. W rzeczywistości jesteśmy ostatnią federacją sportową, do której Rosjanie złożyli pozew. Podjęliśmy decyzję o niedopuszczeniu ich do udziału w zawodach w 2022 roku, uważamy, że została ona podjęta zgodnie z konstytucją IBU i naszymi zasadami i jesteśmy przekonani, że nasze argumenty wygrają w sądzie" - powiedział dyrektor ds. komunikacji IBU, Christian Winkler

Oczywiście werdykt CAS pozostaje nieznany, jednak Międzynarodowa Unia Biathlonu ma solidne karty w swoich rękach. Najmocniejszym argumentem jest to, że w statucie IBU nie ma słowa o zawodnikach "neutralnych", a tylko tacy mogą wziąć udział w przyszłorocznych Igrzyskach Olimpijskich, zgodnie z zaleceniami Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. 

"Rosjanie wszędzie zachowują się nieuczciwie"

W tej sprawie głos zabrał także szef Federacji Biathlonu Ukrainy Iwan Krulko: - Będą stosować różne metody: od szantażu po próby wywarcia wpływu za pomocą pieniędzy itp. Zachowują się nieuczciwie wszędzie - zarówno wtedy, gdy stosowali doping, aby osiągać lepsze wyniki, jak i teraz, gdy obserwujemy tę nieuzasadnioną agresję Rosji wobec Ukrainy. Wojnę, podczas której niszczą wszystko, a następnie okłamują cały świat, twierdząc, że robią to, aby kogoś tam uwolnić lub chronić - podkreślił. 

W mediach podnosi się także, że rosyjscy biathloniści nie mogą być "neutralni", skoro ani razu żaden z nich nie potępił publicznie inwazji ich kraju na Ukrainę. Powrotu zawodników z Rosji nie wyobraża sobie także znany szwedzki multimedalista Sebastian Samuelsson

"Byłoby bardzo dziwne widzieć tu Rosjan z bronią. Ale ufam regulaminowi IBU i nie sądzę, abyśmy znaleźli się w takiej samej sytuacji, jak w innych dyscyplinach sportowych". 

Zimowe Igrzyska Olimpijskie w Mediolanie / Cortinie d'Ampezzo odbędą się w dniach 6-22 lutego 2026 roku. Rywalizację w biathlonie rozpocznie finał sztafety mieszanej 4x6 kilometrów 8 lutego. 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło