Jan Lubomirski-Lanckoroński w tym roku postanowił także wesprzeć Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Na aukcję wystawił wraz z żoną, Heleną Mańkowską, spotkanie z nimi oraz grafikę Pabla Picassa. Jak czytamy, zwycięzca aukcji "zostanie zaproszony na prywatną wizytę w pałacu", podczas której gospodarze opowiedzą o historii rodu Lubomirskich, rodzinnych tradycjach oraz wydarzeniach, które na przestrzeni wieków kształtowały losy tej arystokratycznej rodziny oraz otrzyma wspomniane dzieło.
W tym roku 34. Finał WOŚP zagra pod hasłem: "Zdrowe brzuszki naszych dzieci". Zebrane pieniądze przeznaczone zostaną dla gastroenterologii dziecięcej.
- Zobacz także: Dzieło Picassa wystawione na WOŚP przez Jana Lubomirskiego wywołała poruszenie. "Jest to po prostu grafika"
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jakie dzieło wystawił Jan Lubomirski-Lanckoroński na licytację?
Ile pieniędzy zebrano do tej pory na aukcji?
Jakie szpitale zostały wsparte przez Lubomirskich?
Jakie jest hasło 34. Finału WOŚP?
Jan Lubomirski staje murem za Jurkiem Owsiakiem. "Najważniejszy jest cel"
Aukcja na niecałe dwa tygodnie przed finałem zgromadziła ponad 35 tys. zł, co zapowiada rekordowe zainteresowanie i być może jeden z największych sukcesów tegorocznej edycji. W rozmowie z Plejadą Jan Lubomirski-Lanckoroński komentuje kwotę, która obecnie widnieje na licytacji.
Jestem zachwycony i chcę zaznaczyć, że nie będę miał nic wspólnego z tymi pieniędzmi. To jest wspaniałe, ponieważ to wszystko dzięki nie mnie, a tak naprawdę ludziom, którzy licytują. Najważniejsze w tym wszystkim jest oddanie swojego serca i zaangażowania dla dzieci. My wykonujemy jakąś drobną pracę w tym wszystkim, ale największą pracę będą wykonywali później lekarze, którzy na tym sprzęcie będą dzieci leczyli
— mówi i dodaje:
— Sam dobrze o tym wiem, bo przecież niestety zdarza się wszystkim w jakimś momencie życia wylądować z dzieckiem w szpitalu. Nawet w takiej małej miejscowości, gdzie byłem z naszą najmłodszą córeczką, widziałem przynajmniej kilka serduszek i sprawiło mi to ogromną satysfakcję. Z drugiej strony, mam też wielką satysfakcję, bo w niektórych szpitalach znajdują się nie tylko serduszka, ale nasze Szreniawy. Oczywiście, to jest dużo mniejsza skala, ale też udało nam się sfinansować, chociażby w Szpitalu Położniczym w Ustrzykach Dolnych remonty sal porodowych. W Łodzi również były remonty sal i zakupiliśmy tam łóżka, a w Bochni zakupiliśmy karetkę pogotowia. Już teraz przynajmniej z siedem różnych punktów w Polsce posiada nasz sprzęt czy też został wykonany remont, jeżeli chodzi o placówki medyczne i lekarskie. To jest taka nasza mała cegiełka dorzucona do tej wielkiej pracy Owsiaka.
Aukcja WOŚP LubomirskichAllegro
W dalszej części rozmowy Lubomirski-Lanckoroński wspomina o hejcie, jaki wylewa się na Jurka Owsiaka. Arystokrata staje w jego obronie.
Zawsze mnie szokuje, jak on otrzymuje taką złą prasę, bo naprawdę najważniejszy jest cel. Uważam, że to na końcu powinno myśleć się o organizatorach, a najważniejsi są beneficjenci, czyli ci, do których idą te pieniądze. Czyli z jednej strony starsi ludzie, którzy przecież co dopiero byli tym celem, a w tej chwili są dzieci, więc to jest bardzo istotne
— zaznacza.
Jan Lubomirski-LanckorońskiPiotr Andrzejczak / MW Media
Jerzy OwsiakMW Media
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. W serwisie Plejada.pl każdego dnia piszemy o najważniejszych wydarzeniach show-biznesowych. Bądź na bieżąco! Obserwuj Plejadę w Wiadomościach Google. Odwiedź nas także na Facebooku, Instagramie, YouTube oraz TikToku.
Chcesz podzielić się ciekawym newsem lub zaproponować temat? Skontaktuj się z nami, pisząc e-maila na adres: plejada@redakcjaonet.pl.

4 dni temu
11


English (US) ·
Polish (PL) ·