Jaki zniesmaczony słowami Morawieckiego w Gazeta.pl. "Podlizywanie się Tuskowi"

1 miesiąc temu 23

- Część informacji jest przesadzona - przekonywał w RMF FM europoseł PiS Patryk Jaki w kontekście doniesień o walkach frakcji w ugrupowaniu. Polityk odniósł się też do słów Mateusza Morawieckiego o ewentualnej współpracy z Donaldem Tuskiem.

Patryk Jaki Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Jaki: Powinniśmy wyjść z projektem konstytucji

- Te walki partyjne są wykorzystywane przez media głównego nurtu, żeby osłabiać PiS. (...) U nas od dawna trwa wojna o to, kto będzie pisał program, ale to jest naturalne dla naszej partii. Jesteśmy formacją republikańską, gdzie zawsze trwał spór o wizję, zawsze program traktowało się poważnie - mówił w piątek w RMF FM europoseł PiS Patryk Jaki. Jak dodał, "część informacji jest jednak przesadzona". Polityk zapowiedział również, że partia "powinna wyjść z projektem nowej konstytucji, bo widać dzisiaj problemy związane na przykład z egzekutywą" oraz "powinna wyjść propozycja, jak ułożyć sobie nowe relacje z Unią Europejską".

"Nie ma potrzeby podlizywania się Tuskowi"

Polityk był również pytany o komentarz do słów byłego premiera Mateusza Morawieckiego, które padły w wywiadzie Grzegorza Sroczyńskiego w Gazeta.pl. Morawiecki przyznał, że w przypadku zagrożenia wojennego byłby zwolennikiem utworzenia "rządu jedności narodowej" z Koalicją Obywatelską. - Uważam, że to, co Tusk i cała jego ekipa robi, to jest po prostu pruska partia w Polsce. (...) Ja nie jestem jakimś wielkim entuzjastą tego, o czym mówi pan premier Morawiecki, żeby się z Tuskiem dogadywać. (...) Całe szczęście dowództwo [w wypadku wojny - red.] przejmuje prezydent i nie ma potrzeby takiego podlizywania się Tuskowi - skomentował Patryk Jaki.

Zobacz wideo Gdyby wybuchła wojna, to się z Tuskiem pogodzimy

Walki frakcyjne w PiS

W ostatnich dniach media ujawniły, że Mateusz Morawiecki i jego bliscy współpracownicy nie znaleźli się w zespole PiS pracującym nad nowym programem partii. "Newsweek" podał, że w środę doszło do spotkania Prezydium Komitetu Politycznego PiS, które zorganizowano, "by nieco uspokoić nastroje w partii". "Spotkanie na Nowogrodzkiej miało być ratunkowym spotkaniem, które zakończy konflikt harcerzy z maślarzami. Harcerze to frakcja Mateusza Morawieckiego, maślarze to frakcja, na której czele stoją w tej chwili Tobiasz Bocheński i Przemysław Czarnek. Do maślarzy ma także należeć część dawnych ziobrystów. Ale pokoju nie ma i nie będzie" - opisywała dziennikarka Dominika Długosz.

Czytaj również: Nieoficjalnie: Morawiecki spotkał się z Nawrockim. W tle konflikt w PiS

Źródło: RMF FM, Gazeta.pl, Newsweek

Przeczytaj źródło