Jak długo trzeba pracować na święta? Rekordzistom wystarczą trzy dni

1 miesiąc temu 20

Z Barometru Providenta wynika, że w tym roku na produkty i prezenty związane ze świętami Bożego Narodzenia wydamy średnio 1387 zł, w porównaniu do 1453 zł w 2024 r. i 1716 zł w 2023 r. Różnica to 66 zł, ale już w porównaniu do 2023 r. to aż 329 zł różnicy. Trudno tu mówić o zakupowym szaleństwie, czy hołdowaniu zasadzie — "zastaw się, a postaw się".

Eksperci Personnel Service policzyli, jak długo muszą pracować Polacy, by stać ich było nie tylko na przygotowanie świątecznego stołu, ale też kupno prezentów. Okazuje się, że różnice — zależnie o miejsca pracy i zarobków — są bardzo duże.

Święta Bożego Narodzenia 2025 będą tańsze. ZBP ujawnia nowe wyliczenia wydatków

5 dni pracy, żeby zarobić na święta

Z danych GUS wynika, że w październiku przeciętne wynagrodzenie w Polsce wyniosło 8 tys. 865,12 zł brutto (6 tys. 373 zł netto). Przyjmując, że w miesiącu pracujemy średnio 22 dni, w trakcie dnia pracy za średnią krajową pensję zarabiamy 289,7 zł "na rękę".

To oznacza, że potrzebujemy prawie 5 dni roboczych, a dokładnie 4,8 dnia, aby zgromadzić środki finansowe na święta Bożego Narodzenia. To nieco mniej niż rok wcześniej, kiedy potrzebowaliśmy niewiele ponad 5 dni. I zdecydowanie mniej niż w 2023 r., kiedy było to niemal 7 dni. To pokazuje, że do wydatków podchodzimy bardzo rozsądnie.

Osoby zarabiające najniższą krajową, czyli 3 tys. 605,85 zł netto na świąteczne wydatki będą pracowały niemal dwa razy dłużej. Ich dzienna stawka przy 22 dniach roboczych w miesiącu to 163,9 zł. Stąd konieczność pracy przez 8,5 dnia, aby pokryć wydatki świąteczne. Rok temu było to 10 dni, a dwa lata temu prawie 14 dni.

— Jak pokazuje listopadowy "Barometr Polskiego Rynku Pracy", większość Polaków musi ostrożnie zarządzać domowym budżetem, a swobodne oszczędzanie pozostaje możliwe tylko dla co piątej osoby. Jednocześnie co trzeci badany przyznaje, że musi ograniczać wydatki. I to widać w planowanych zakupach świątecznych. Polacy nie są przesadnie rozrzutni, wręcz przeciwnie. Rok temu wydaliśmy mniej niż w 2023 i w tym roku jest podobnie. To konsekwencja niepewności, rosnących kosztów życia oraz wolniejszego tempa wzrostu wynagrodzeń — komentuje Krzysztof Inglot, założyciel Personnel Service, ekspert rynku pracy.

InPost gwarantuje dostawy przed świętami. Brzoska wskazał haczyk

Najszybciej na święta zarobi programista, dużo wolniej kelner

Analizując dane GUS o przeciętnym wynagrodzeniu brutto w październiku br. widać, że najszybciej na świąteczne wydatki zarobią programiści, a dokładnie osoby pracujące w informacji i komunikacji. Zarabiają one średnio 14 tys. 475,97 zł brutto, a zatem 10,2 tys. zł netto. To oznacza, że ich dzienna stawka to aż 463,6 zł netto. Zatem na świąteczne wydatki będą pracowali zaledwie 3 dni, podczas gdy rok temu było to 3,5 dnia.

Zaraz po programistach mamy osoby pracujące w rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie. Ich zarobki to 12 tys. 818,46 zł brutto, zatem 9 tys. 135,9 zł netto. Daje to 415,2 zł dziennie. Pracownicy tych sektorów gospodarki na świąteczne wydatki muszą pracować 3,3 dnia. To o 5 dni krócej niż osoba zarabiająca pensję minimalną. Następnie mamy górników, którzy na święta zarabiają prawie tak szybko, jak osoby pracujące w rolnictwie, leśnictwie, łowiectwie i rybactwie. Ich zarobki to 12 tys. 081,76 zł brutto miesięcznie, czyli 8,6 tys. zł na rękę. Daje to 390 zł dziennie. Osoba pracująca w sektorze górniczym i wydobywania na świąteczne wydatki musi pracować 3,5 dnia.

Dobry karp nie smakuje mułem. Oto, co musisz sprawdzić przed zakupem na Wigilię

Wśród zatrudnionych, których średnie zarobki przekraczają 10 tys. zł brutto miesięcznie, znajdują się jeszcze przedstawiciele wytwarzania i zaopatrywania w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę oraz osoby z sektora działalności profesjonalnej, naukowej i technicznej. Oni muszą pracować na świąteczne wydatki około 3,6 dnia.

Mniej więcej pięć dni na świąteczne wydatki będą pracowali pracownicy budownictwa, transportu i gospodarki magazynowej, przetwórstwa przemysłowego oraz działalności związanej z kulturą, rozrywką i rekreacją. Tu zarobki oscylują wokół 8,5 tys. zł brutto (ok. 6 tys. 125 zł netto).

W najtrudniejszej sytuacji są pracownicy hoteli i restauracji. Ich średnie zarobki to 6 tys. 549,55 zł brutto, czyli ok. 4 tys. 795 zł netto. To oznacza, że kelner lub pracownik hotelu musi przepracować 6,3 dnia, żeby zarobić 1387 zł potrzebne na świąteczne wydatki.

5 tys. zł od Mikołaja? Polacy wskazali, co by zrobili z prezentem

Przeczytaj źródło