Jacek G. znów przed sądem w Kołobrzegu. Tak się zachował na początku procesu

9 godziny temu 3

Data utworzenia: 21 stycznia 2026, 15:40.

Po blisko roku od tych potwornych zdarzeń Jacek G. ponownie zasiadł w sądzie na ławie oskarżonych. Przed sądem Rejonowym w Kołobrzegu w środę 21 stycznia ruszył proces 44-latka oskarżonego o dokonanie brutalnego gwałtu na dwóch kobietach. Oskarżony będzie odpowiadał za ten domniemany czyn w warunkach recydywy. Jacek G. już raz został skazany za gwałt, za co odsiedział w więzieniu 10 lat.

Jacek G. już raz dopuścił się gwałtu i odbył za to karę 10 lat więzienia. Teraz ten recydywista może zostać skazany na ponad 22 lata pobytu za kratami. Foto: Gryń Przemysław / newspix.pl

Sędzia utajnił rozprawę ze względu na dobro pokrzywdzonych, ale zanim to zrobił, dziennikarze mogli być obecni w sali. Jacek G. od pierwszych minut próbował się maskować.

Gwałt w kołobrzeskim mieszkaniu. Zaatakowane dwie kobiety

W lutym 2025 r. Jacek G. wynajął pokój u 60-letniej kobiety na jednym z kołobrzeskich osiedli. Nic nie zapowiadało tragedii, która miała się rozegrać kilka miesięcy później. Feralny dzień, 17 lutego, stał się koszmarem dla przebywającej w mieszkaniu lokatorki i jej przyjaciółki. Obie kobiety miały zostać brutalnie zaatakowane przez intruza. Według ustaleń śledczych 44-latek nie miał litości dla swoich ofiar, brutalnie je bijąc. Gdy były już zupełnie bezbronne, Jacek G. miał dopuścić się gwałtu na obu. Po wszystkim uciekł z mieszkania, zostawiając swoje ofiary w tragicznym stanie – pobite, upokorzone, bezsilne, odarte z godności.

Brutalne gwałty w Kołobrzegu

Nie wiadomo, ile czasu minęło, zanim skrzywdzone kobiety zdołały wezwać pomoc. Gdy na miejsce dotarła policja i pogotowie, obie ofiary natychmiast trafiły do szpitala. Funkcjonariusze od razu rozpoczęli pościg za domniemanym sprawcą, Jacka G. udało się zatrzymać już po kilku godzinach.

— Mężczyzna oskarżony jest o to, że w dniu 17 lutego 2025 r. w Kołobrzegu, stosując przemoc, doprowadził dwie kobiety do obcowania płciowego, powodując liczne obrażenia ciała. Sprawca działał w warunkach recydywy wielokrotnej. Grozi mu kara od trzech do nawet 22 lat i 6 miesięcy więzienia — wyjaśnia Ewa Dziadczyk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Koszalinie.

Proces oskarżonego o gwałt w Kołobrzegu. Sąd wyłącza jawność

Po niemal roku od makabrycznego zdarzenia Jacek G. został doprowadzony na salę sądową. Drobnej postury mężczyzna, w sportowym dresie i z kajdankami na rękach, nie wygląda na brutalnego oprawcę. A takim być dla swoich ofiar. Kiedy dziennikarz "Faktu" zwrócił się z wnioskiem o możliwość rejestracji rozprawy i uzyskał na nią zgodę, oskarżony natychmiast naciągnął kaptur na twarz tak, aby chronić swój wizerunek.

W końcu sędzia Sławomir Solnica na wniosek obrońcy i prokuratora zdecydował o wyłączeniu jawności procesu. – Ta decyzja zapadła ze względu na dobro pokrzywdzonych – podkreślił. Proces Jacka G. ruszył. O tym, ile lat spędzi za kratami recydywista, zdecyduje sąd.

"Krwawy Tulipan" znów przed sądem

Zabił nożem swojego 16-letniego kolegę

Taki sztorm to atrakcja dla turystów nad morzem

/4

Gryń Przemysław / newspix.pl

Oskarżony zasłaniał twarz kapturem.

/4

Gryń Przemysław / newspix.pl

Jacek G. na salę sądową trafił z aresztu śledczego, gdzie przebywa od lutego zeszłego roku.

/4

Gryń Przemysław / newspix.pl

Ze względu na dobro ofiar proces będzie przebiegał z wyłączeniem jawności.

/4

Gryń Przemysław / newspix.pl

Prowadzący sprawę Sławomir Solnica, sędzia Sądu Rejonowego w Kołobrzegu, na wniosek obrońcy oskarżonego, jak i prokuratora, wyłączył jawność przebiegu procesu.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło