Irytacja Polaka po TCS sięga zenitu. "Nie wiem, co widzicie"

6 dni temu 11

To nie był dobry Turniej Czterech Skoczni dla Pawła Wąska. Najlepszy w poprzednim sezonie polski skoczek teraz zajął dopiero 35. miejsce w klasyfikacji generalnej. Wąsek po zakończeniu zawodów w Bischofshofen postanowił zwrócić się do dziennikarzy, którzy martwili się jego postawą. "Nie wiem, co widzicie, bo jednak do końca walczyłem" - stwierdził skoczek. Przyznał też, że jest coraz bardziej sfrustrowany.

Paweł Wąsek podczas kwalifikacji w Innsbrucku Screen Eurosport

Paweł Wąsek nie dość, że ostatnio nie skacze na poziomie, do którego przyzwyczaił kibiców w poprzednim sezonie, to jeszcze ma problemy natury dyscyplinarnej. Podczas kwalifikacji Turnieju Czterech Skoczni do konkursu w Innsbrucku został zdyskwalifikowany po tym, jak w smarze na jego nartach wykryto obecność fluoru. "Niestety, jak się rypie, to się rypie wszystko po kolei" - mówił o tej sytuacji rozżalony skoczek.

Zobacz wideo Ogromne zamieszanie wokół dyskwalifikacji Polaka na TCS. O co chodzi z zakazem fluoru?

Wąsek zabrał głos po Turnieju Czterech Skoczni. "Nie wiem, co widzicie"

Ostatecznie Paweł Wąsek skończył tegoroczny Turniej Czterech Skoczni na 35. miejscu. To dużo gorzej niż w poprzednim sezonie, gdy zajął 8. pozycję. Po zakończonym konkursie skoczek postanowił zwrócić się do dziennikarzy. Dlaczego? "Martwili się, że Wąsek wygląda na mocno przygnębionego i bez woli walki" - czytamy na sport.interia.pl.

Reprezentant Polski był tym zdziwiony. - Nie wiem, co widzicie, bo jednak do końca walczyłem. Chciałem wykorzystać każdą chwilę. Nawet wtedy, kiedy w Innsbrucku skakałem jako przedskoczek. Do końca zatem walczyłem o to, by poprawić moje skoki - powiedział.

- Przed skokiem byłem pełen nadziei, ale kiedy kolejny raz ląduję blisko i widzę, że nie zadziałało to, co miało zadziałać, to coraz bardziej jestem sfrustrowany. Kompletnie nie mam czucia. Lądując, nie mam pojęcia, co tak naprawdę w skoku nie zagrało - dodał następnie. - Teraz chcę wrócić do domu i odpocząć. Przede wszystkim mentalnie - zaznaczył.

Skoczków czeka teraz krótka przerwa. Już w najbliższy weekend (10-11 stycznia) odbędą się zawody Pucharu Świata w Zakopanem. Zachęcamy do śledzenia relacji z tego konkursu w Sport.pl oraz w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło