Data utworzenia: 16 stycznia 2026, 5:30.
— Gdybym był w Iranie i nie wyemigrował, to byłbym właśnie w areszcie albo w grobie i za ciało prosiliby rodziców o 4 tys. euro. To dzieje się teraz w całym kraju — mówił w programie "Świat według Polski" autor bloga Irańczyk w Polsce Michał Mohammadreza Rezazadeh. W rozmowie z "Faktem" opowiedział o realiach życia pod reżimem ajatollahów, który z powodu protestów drży w posadach. Irańczyk zaprzeczył słowom prezydenta USA Donalda Trumpa, że "w Iranie skończyło się zabijanie".
Michał Mohammadreza Rezazadeh, który mieszka w Polsce od dziewięciu lat, przez wiele dni nie miał kontaktu z najbliższą rodziną w Iranie. Od 8 stycznia dostęp do internetu w całym kraju jest praktycznie wyłączony. — 13 stycznia udało mi się porozmawiać przez telefon z mamą. Teraz to jedyna forma kontaktu i bardzo kosztowna, bo minuta takiej rozmowy kosztuje 2 euro. Dlatego staraliśmy się jak najkrócej rozmawiać i powiedzieć tylko, jak się czuję. Oczywiście zagraniczne połączenia są na podsłuchu i ludzie boją się rozmawiać o prawdziwych wydarzeniach — opowiadał.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Źródło: Fakt online
Newsletter
Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski
Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!
Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

3 tygodni temu
27








English (US) ·
Polish (PL) ·