Iran grozi USA atakiem na bazy wojskowe. Są tysiące ofiar i pełna blokada. Pomaga Musk

5 dni temu 7

Iran zapowiedział atak na amerykańskie bazy wojskowe w przypadku interwencji USA. Może do niej dojść z powodu tłumienia przez teherański rząd protestów, które pochłaniają coraz więcej ofiar. Irańczycy zostali odcięci od internetu, w związku z czym Elon Musk miał zaoferować pomoc.

Protesty w Iranie, 8 stycznia 2026 r. Fot. REUTERS/Stringer

Iran grozi USA

Iran ostrzegł, że w przypadku amerykańskiego ataku, odpowie uderzeniem w bazy wojskowe USA na Bliskim Wschodzie - ustaliła Agencja Reutera. - Teheran poinformował kraje regionu, od Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich po Turcję, że bazy USA w tych krajach zostaną zaatakowane, jeśli USA zaatakują Iran - sprecyzował wysoki rangą irański urzędnik, cytowany przez "Times of Israel". Jak wyjaśnił, zapowiedź ta została wystosowana wraz z prośbą o powstrzymanie Waszyngtonu przed interwencją. Podobne zapowiedzi pojawiły się w niedzielę ze strony przewodniczącego parlamentu Mohammada Baqera Qaliby, który przestrzegł, że w odpowiedzi na ewentualne działania zbrojne, zaatakowany zostanie Izrael i regionalne bazy wojskowe Stanów Zjednoczonych.

Zawieszone spotkania USA-Izrael

Irański minister spraw zagranicznych Abbas Araqchi informował podczas poniedziałkowego wywiadu w telewizji Al Jazeera, że utrzymywał kontakt ze specjalnym wysłannikiem USA Stevem Witkoffem podczas protestów. Jego zdaniem Teheran miał również analizować pomysły zaproponowane przez Waszyngton. Obecnie spotkania amerykańskich urzędników z irańskimi są jednak zawieszone. Trump we wtorek zapowiedział, że nie odbędą się one do czasu zakończenia "bezsensownego zabijania" protestujących.

Zobacz wideo Reagan sprzedawał Iranowi rakiety, żeby wspierać nikaraguańskich contras

Protesty w Iranie

Protesty rozpoczęły się 28 grudnia z powodu wzrostu cen, a następnie przerodziły się w sprzeciw wobec rządu. Z nagrań udostępnionych przez Agencję Reutera wynika, że podczas nich dochodziło nawet do pożarów w północno-wschodniej części kraju. Amerykańska organizacja obrońców praw człowieka HRANA poinformowała w środę 13 stycznia, że liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 2403 protestujących, 147 osób powiązanych z rządem, 12 osób poniżej 18 roku życia i dziewięciu cywilów, którzy nie brali udziału w protestach.

We wtorek Trump dodał wpis, w którym nawoływał, aby Irańczycy protestowali dalej i przejęli instytucje. Zapowiedział również, że "zabójcy i oprawcy zapłacą wysoką cenę". "Pomoc jest w drodze" - napisał republikanin. Z kolei Elon Musk miał znieść w Iranie opłatę abonamentową za Starlinki, aby obywatele mieli dostęp do internetu - ustalił Bloomberg. Jak przekazała Agencja Reutera, władze przestały bowiem dostarczać usługi w związku z protestami, co uniemożliwiło przepływ informacji.

Więcej informacji na ten tematznajduje się w artykule: "Donald Trump napisał do Irańczyków: Pomoc jest w drodze. MIGA!".

Źródła:Times of Israel, Agencja Reutera, Donald Trump (Truth Social), Bloomberg

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło