Iordanescu nagle przerwał milczenie ws. Legii. Niewiarygodne, jak nazwał Polaków

1 dzień temu 7

Przygoda Edwarda Iordanescu z Legią Warszawa była krótka i pełna rozczarowań. Rumuński szkoleniowiec został zwolniony po czterech miesiącach, a teraz na łamach rodzimych mediów przerwał milczenie i opowiedział o pobycie w stolicy Polski. Nagle wypalił na temat kibiców: - Są nacjonalistami - mówił cytowany przez "Fanatik".

#Nowy trener Legii Edward Iordanescu Fot. Kuba Atys / Agencja Wyborcza.pl

Z pewnością nie tak Edward Iordanescu wyobrażał sobie pracę w Polsce. Były selekcjoner reprezentacji Rumunii trafił do Legii Warszawa w czerwcu ubiegłego roku i początkowo wydawało się, że to będzie dla "Wojskowych" udany sezon. Rumuński trener zaczął bowiem od zdobycia Superpucharu Polski i awansował do fazy ligowej Ligi Konferencji.

Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie

I wtedy zaczął się poważny kryzys warszawskiego klubu. Iordanescu podjął niezrozumiałe decyzje przy wyborze składu na spotkanie z Samsunsporem, przegrał dwa ligowe mecze z rzędu z Górnikiem Zabrze (1:3) i Zagłębiem Lubin (1:3), po drodze wygrał z Szachtarem Donieck 2:1, zremisował z Lechem Poznań 0:0, aż wreszcie odpadł z Pucharu Polski, przegrywając z Pogonią Szczecin po dogrywce (1:2). Taki był smutny koniec krótkiej przygody Iordanescu z Legią.

Iordanescu wypalił o kibicach Legii. "Oni są nacjonalistami"

W trakcie pobytu w Legii, Iordanescu był głośno krytykowany przez kibiców i ekspertów. Fani "Wojskowych" nawet go wyszydzali, co oczywiście siłą rzeczy docierało do trenera. Teraz 47-latek przerwał milczenie, udzielając długiego wywiadu rodzimemu "Fanatikowi". Zdradził, co sądzi o takim zachowaniu warszawskich kibiców.

- Nie mogę generalizować. Oni też są nacjonalistami, mają swoje wartości. Nawet nie zwracali się do mnie po imieniu. Nazywali mnie „Rumunem" - żalił się Iordanescu.

- Od samego początku słychać było bardzo krytyczne głosy. Prawdopodobnie chcieli polskiego trenera lub z jeszcze innej narodowości, ale nie mogę generalizować, bo pracowałem z wyjątkowymi ludźmi. W klubie nie miałem takich problemów - zaznaczył i dodał, że nie szuka w ten sposób wymówek.

- Nie chcę budować wokół tego alibi, bo my w Rumunii zrobiliśmy tak z kilkoma zagranicznymi trenerami . To niedobrze. Musimy być otwarci. Musimy wyjeżdżać za granicę, musimy przyjmować obcokrajowców, którzy przyjeżdżają do nas. Istnieje swoboda przepływu. Nie powinniśmy się zamykać - stwierdził, apelując do fanów piłki nożnej w swoim kraju.

Co spowodowało klęskę Legii Edwarda Iordanescu? "Sytuacja była trudna"

Iordanescu podzielił się również swoją opinią na temat tego, dlaczego w Legii poszło mu tak źle. Jak można było się spodziewać, szkoleniowiec nie był zadowolony ze stanu kadry, jaką otrzymał do dyspozycji.

- Kładłem duży nacisk na warunki sportowe, chciałem zapewnienia ciągłości na poziomie składu i wzmocnienia w postaci trzech, czterech zawodników. Niestety, strategia się zmieniła i klub trochę zmienił podejście. Piłkarze zostali sprzedani za duże pieniądze, odeszło 13-14 zawodników, a przyszło dziesięciu. Wszyscy po okresie przygotowawczym. Bardzo trudno jest zintegrować dziesięciu piłkarzy i odbudować drużynę w biegu - wyjaśnił.

- Chciałem, żeby było trochę inaczej. Żeby sytuacja się zmieniła. Mam szacunek do wszystkich ludzi w Legii. Właściciel jest niezwykłym człowiekiem - mówił o Dariuszu Mioduskim rumuński trener. - Niestety, po moim odejściu w dziewięciu meczach Legia trzy razy zremisowała i raz przegrała. Dlaczego to podkreślam? Żeby świat zrozumiał, że sytuacja była trudna - dodał. Przyznał również, że sam zdecydował o odejściu.

- To była wyłącznie moja decyzja. Prosiłem o to trzykrotnie i ostatecznie doszliśmy do porozumienia. W ostatnim czasie obowiązywała klauzula poufności, ale nawet bez niej nigdy nie będę źle mówił o Legii - wspomniał Iordanescu, podkreślając, że warunki panujące w warszawskim klubie są bardzo dobre.

Aktualnie 47-letni Rumun pozostaje bezrobotny. Niedawno jednak rumuński "Fanatik" - ten sam, który przeprowadził wywiad z Iordanescu - informował o zainteresowaniu byłym trenerem Legii ze strony saudyjskiego Al-Shabab.

Zobacz też: Pół roku i koniec?! Media: Legia może stracić swoją wielką gwiazdę

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło