Industria przegrywała w 48. minucie 26:29. Kosmiczna pogoń w LM

1 miesiąc temu 27

Industria Kielce jeszcze w 48. minucie przegrywała u siebie 26:29 z Dinamem Bukareszt w meczu Ligi Mistrzów. Potem rozpoczęła szaloną pogoń i ostatecznie wygrali 34:32.

Mecz Industria Kielce - Dinamo Bukareszt Screen Eurosport

- Najważniejszy mecz czeka nas za tydzień, u siebie z Dinamem Bukareszt. To jest nasz pojedynek o wszystko - mówił Talant Dujszebajew po ubiegłotygodniowej, wyjazdowej porażce z wiceliderem tabeli - Aalborgiem Handball 27:34. Trudno się dziwić jego słowom, bo szósta (ostatnie miejsce, gwarantujące awans do kolejnej fazy) w tabeli Industria Kielce przed środowym starciem z Dinamem Bukareszt miała pięć punktów, a rywale dwa. Gdyby Rumunii wygrali w Kielcach, to sytuacja w walce o awans do ostatniej kolejki mogłaby być pasjonująca. 

Wielkie emocje w Kielcach. Świetna końcówka Industrii Kielce

Industria Kielce rozpoczęła od bardzo mocnego uderzenia. Po dziewięciu minutach reprezentacyjny rozgrywający Szymon Sićko miał już trzy bramki, a jego zespół prowadził 5:3. W 13. minucie kontrę skończył francuski lewoskrzydłowy Dylan Nahi i było już 9:5. Po kwadransie trener Talant Dujszebajew swoim zwyczajem zmienił cały skład (zostawił na parkiecie tylko podstawowego bramkarza Klemena Ferlina) i nieco obniżyło to jakość gry wicemistrzów Polski. Rywale w 26. minucie zmniejszyli straty do jednego gola (15:16). 

- Liczymy, że włączy się do gry jeszcze nasz bramkarz, który ma tylko cztery interwencje. Z drugiej strony, jeśli wierzyć statystykom, rywale [Ionut Ciprian Iancu i Vladimir Cupara, były bramkarz kieleckiej drużyny - red.] we dwóch mają zaledwie jedną interwencję. Aż się wierzyć nie chce - mówił komentator Eurosportu. 

Cupara zaczął lepiej bronić od początku drugiej połowy. W efekcie - goście po aż pięciu golach z rzędu w 41. minucie wygrywali 26:24! Mało tego, po chwili mieli dwa razy piłkę, by prowadzić trzema bramkami, ale brakowało im skuteczności. Udało im się to w 48. minucie i prowadzili 29:26! 

W tym trudnym momencie kielczanie włączyli szósty bieg. Zdobyli trzy gole z rzędu. Mocno pomógł im kołowy Miklos Rosta, który w tym okresie popełnił trzy błędy w ataku (nie złapał piłki, popełnił faul ofensywny i spudłował w sytuacji sam na sam).

Jeszcze w 52. minucie gospodarze przegrywali 29:30. Wtedy zdobyli znów trzy bramki z rzędu (Karalek z koła i dwa razy z rzędu Piotr Jarosiewicz z karnych) i było 32:30. Goście walczyli do końca. Po trafieniu eks-kielczanina Branko Vujovicia w 59. minucie było tylko 33:32. Wtedy Cupara obronił rzut Sićko z drugiej linii i goście mieli piłkę. Langaro z drugiej linii trafił w poprzeczkę, a Ferlin obronił kapitalnie dobitkę Rosty z koła. 

Zobacz także: Tak szef Rakowa zareagował na bombę odpaloną przez Papszuna. Króciutko

Industria Kielce w następnej kolejce zagra na wyjeździe z francuskim Nantes. Pojedynek rozpocznie się w czwartek, 4 grudnia o godz. 20.45. 

Industria Kielce - Dinamo Bukareszt 34:32 (21:19)

  • Industria: Ferlin - Sićko 5, A. Dujszebajew 5, Jarosiewicz 5, Vlah 4, D. Dujszebajew 4, Moryto 3, Nahi 3, Monar 2, Karalek 1, Maqueda 1, Rogulski 1, Jędraszczyk, Latosiński. 

Tabela grupy A: 

  1. Fuchse Berlin  8 meczów  16 punktów,  bramki: 281:249
  2. Aalborg Handball  9  15  289:253
  3. Veszprem  8  10  271:245
  4. Nantes  8  8  286:265
  5. Sporting  8  8  265:274
  6. Industria  9  7  288:297
  7. Dinamo  9  2  257:285
  8. Kolstad  8  2  228:297
Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło