Incydent przed otwarciem jarmarku w Warszawie. Policja wkroczyła do akcji

1 miesiąc temu 24

15-latek z Ukrainy trafił w ręce warszawskiej policji po tym, jak próbował wdrapać się na koło młyńskie pod Pałacem Kultury i Nauki.

Warszawiacy od lat z zazdrością spoglądali na mieszkańców innych polskich miast, którzy mogli się cieszyć klimatycznymi jarmarkami świątecznymi. W tym roku stolica po raz pierwszy ma mieć swoje własne bożonarodzeniowe miasteczko. W samym sercu miasta – na Placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki – powstanie Jarmark Warszawski. Organizatorzy zapowiadają ponad sto stoisk z prezentami, rękodziełem i gadżetami świątecznymi. Oprócz tego w ramach jarmarku będzie działać strefa gastronomiczna oraz zimowe kino plenerowe. Jedną z atrakcji ma być najwyższy w Polsce diabelski młyn o wysokości 55 metrów.

Jeszcze przed zaplanowanym na 28 listopada otwarciem świątecznego marketu, doszło do incydentu. Do mediów społecznościowych trafiło nagranie, na którym widać nastolatka wspinającego się po konstrukcji młyńskiego koła. Filmik wywołał falę oburzenia oraz pytań o bezpieczeństwo osób odwiedzających stołeczny jarmark.

twitter

Na reakcję policji nie trzeba było długo czekać. We wtorek 24 listopada Komenda Stołeczna Policji przekazała, że funkcjonariusze ze Śródmieścia ustalili tożsamość i zatrzymali osobę, która wspinała się na diabelski młyn. Z informacji warszawskich służb wynika, że osoba, która trafiła w ręce służb, to 15-letni obywatel Ukrainy. W naszym kraju przebywa legalnie, opiekę nad nim sprawuje ciotka.

Nastolatek był zaskoczony wizytą policjantów w miejscu jego zamieszkania. Młody człowiek przyznał się do popełnionego czynu, wyjaśniając funkcjonariuszom, że wspinanie się na różne konstrukcje to jego pasja – przekazała policja w komunikacie. W jego pokoju mundurowi naleźli i zabezpieczyli kamerkę GoPro, rękawiczki, których użył do wspinaczki i laptop.

To jednak nie kończy problemów 15-latka. Administrator Jarmarku Warszawskiego złożył zawiadomienie w sprawie złamania art. 193 kodeksu karnego, który mówi o zakłóceniu miru domowego. Osobie łamiącej ten przepis grozi kara grzywny, ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Czytaj też:
Ten jarmark w Polsce miał być perełką. „Jest drogo, ale za to niesmacznie”
Czytaj też:
Trwa głosowanie na najpiękniejszy jarmark w Europie. Polacy będą zawiedzeni

Przeczytaj źródło