Iga Świątek jeszcze nie wyszła na kort, a tu horror

2 tygodni temu 14

Iga Świątek wraca do gry po kilkutygodniowej przerwie. Wystąpi w World Tennis Continental Cup, gdzie znalazła się w europejskiej drużynie. I choć jeszcze nie wyszła na kort, to jej zespół już prowadził. A wszystko za sprawą Belindy Bencić, która wraz z Xinyu Wang zaserwowała kibicom prawdziwy thriller.

Zobacz wideo Kamil Majchrzak o minionym sezonie. "Mam nadzieję, że jeszcze sporo przede mną"

Zwroty akcji na start rywalizacji. Bencić górą

Lepiej mecz rozpoczęła Szwajcarka. Po kilku minutach prowadziła 2:0. Chinka się jednak nie poddała i doprowadziła do zwrotu. Odrobiła stratę, wyszła na prowadzenie i wygrała pierwszą partię 6:4. Nie poszła jednak za ciosem. W drugiej zdecydowanie silniejsza była koleżanka z drużyny Świątek. Nie dała większych szans Wang, triumfując 6:2. O wszystkim miał zadecydować super tie-break. 

Wydawało się, że to Chinka przechwyli szalę zwycięstwa na własną korzyść. Ba, prowadziła już 5-3. I to było na tyle. Nagle stanęła jak wryta, popełniała sporo błędów, z czego korzystała Bencić. I tak wygrała 10-5. Tym samym zespół Świątek prowadzi. Teraz czas na Polkę. Rozpoczęła już starcie z Jeleną Rybakiną. Relacja tekstowa z tego spotkania jets dostępna na stronie głównej Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

Przeczytaj źródło