Hiszpanie są w szoku po tym, co przeczytali w książce o Lewandowskim

1 miesiąc temu 21

W Barcelonie wciąż nie mogą przeżyć przegranego półfinału Ligi Mistrzów z Interem Mediolan. Teraz to dramatyczne dla kibiców wspomnienie wróciło za sprawą książki "Lewandowski. Prawdziwy". W jednym z wątków to spotkanie zostało poruszone pod kątem wejścia na murawę przez polskiego napastnika. Padło tam jeszcze nazwisko Andreasa Christensena. Zdaniem hiszpańskich dziennikarzy mógł on "zmienić historię".

Hansi Flick Andreas Christensen fot. screen https://www.youtube.com/watch?v=8ZnY9v3ksks fot. REUTERS/Borja Suarez

Książka Sebastiana Staszewskiego o Roberce Lewandowskim odbiła się szerokim echem na świecie. "Lewandowski. Prawdziwy" to nieautoryzowana biografia naszego piłkarza, która niedawno miała premierę. W niej zostały opublikowane różne historie nt. 37-latka, których nie znaliśmy. Spore oburzenie narodziło się po tym, jak światło dzienne ujrzał fakt, iż w sezonie 2022/23 FC Barcelona wezwała swojego piłkarza i powiedziała mu, by już nie strzelał. "Wszystko po to, by Polak nie osiągnął granicy 25 bramek w lidze. Gdyby to nastąpiło, FC Barcelona musiałaby wypłacić kolejne 2,5 mln euro Bayernowi Monachium w ramach bonusu" - opisywaliśmy na łamach Sport.pl.

Zobacz wideo Robert Lewandowski aż złapał się za głowę! Ból był niemiłosierny

Hiszpanie w szoku po tym, co przeczytali w książce o Lewandowskim

W książce są wątki, które dotykają także innych piłkarzy. W hiszpańskich mediach głośno zrobiło się po ujawnieniu historii, która miała miejsce w końcówce spotkania Inter - Barcelona w Lidze Mistrzów. Przypomnijmy, że Blaugrana poległa po dogrywce i przez to straciła szansę na tytuł.

Serwis cadenaser.com pisze, że w biografii znalazła się sytuacja z końcówki tego spotkania. "Inter atakował bezlitośnie, szukając jedynie dośrodkowań i stałych fragmentów gry. Hansi Flick, świadomy, że jego drużyna zostanie zasypana atakami, postanowił wzmocnić obronę wzrostem. Jego plan był jasny: wprowadzić Andreasa Christensena" - czytamy.

Jednak reakcja zawodnika była zaskakująca. "Według biografii, asystent powiedział Duńczykowi, że wejdzie na boisko, ale odpowiedź była zaskakująca. Zawodnik powiedział, że bolą go plecy. Flick wątpił, czy to poważna kontuzja, ale nie miał czasu tego analizować: piłka krążyła wokół pola karnego, a była już 89. minuta" - napisano.

Zobacz też: Tak piłkarz Barcelony "potraktował" Polaków

Niemiecki szkoleniowiec ostatecznie zmienił plan i zwrócił się do Roberta Lewandowskiego, który ostatecznie wszedł na murawę. Historia pokazała, że korzystnego wyniku nie udało się uratować i to Włosi zagrali w późniejszym finale.

Media: Christensen mógłby zmienić historię

Zdaniem eldesmarque.com Christenen "mógłby zmienić historię Blaugrany, gdyby zgodził się wejść na boisko" - czytamy. Następnie dodano: "Jeśli to wszystko prawda, postawa Andreasa Christensena pozostawiałby wiele do życzenia jako zawodowego piłkarza" - zakończono.

Historia ta rozniosła się również w serwisie X. Jeden z kibiców przypomniał, że Andreas Christensen już kiedyś zrobił coś takiego. Użytkownik umieścił screen artykułu The Telegraph sprzed kilku lat, w którym napisano, że defensor wycofał się ze składu Chelsea w dniu finału Pucharu Anglii, czym zmusił ówczesnego szkoleniowca - Thomasa Tuchela do zmiany planów w ostatniej chwili.

"Niektóre rzeczy nigdy się nie zmienią" - napisał komentujący.

Pojawiły się także głosy, które nie wierzą, że to mogło mieć miejsce. "Gdyby to była prawda, zostałby całkowicie wykluczony z grupy. Wątpię; to bardzo poważne oskarżenie" - czytamy.

Z drugiej strony fani tłumaczą sobie to, dlaczego Hansi Flick na niego nie stawia. "Po prostu się bał i to zrozumiałe, biorąc pod uwagę stawkę meczu. Ale jeśli nie jesteś na to gotowy, nie powinieneś być w Barcelonie. Teraz lepiej rozumiem, dlaczego Flick tak bardzo się z nim waha" - napisał inny użytkownik.

Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło