Większość oszustw w dzisiejszych czasach opiera się na socjotechnikach. Nie oznacza to jednak, że wszystkie. Dobrym przykładem jest Haker ze Szczecina, który, jak podaje Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości, uderzył w klientów jednej z największych spółek energetycznych w kraju, włamując się na jej serwery.
Dalsza część tekstu pod wideo
Haker włamał się do spółki energetycznej
Jego metoda działania była równie genialna, co bezmyślna: otóż na przełomie sierpnia i września wielokrotnie włamywał się na serwery firmy, a następnie edytował dane klientów. Dokładniej rzecz biorąc, przejmował ich dane logowania, a następnie zmieniał numery rachunków do zwrotów nadpłat na swoje własne. I to właśnie go zgubiło. Gdyby utworzył numer bankowy na tzw. słupa, a pozyskane w ten sposób pieniądze prałby poprzez handel dobrami cyfrowymi, ustalenie jego tożsamości byłoby praktycznie niemożliwe. Jak podaje CBZC:
9 grudnia 2025 roku podejrzany został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Kraków Śródmieście-Wschód, gdzie usłyszał zarzuty m.in. z art. 287 §1 k.k. oraz art. 267 §1 k.k. do których przyznał się w całości i złożył obszerne wyjaśnienia. Za te czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
CBZC nie podało jednak najważniejszych wiadomości: o jakiej spółce energetycznej mowa, ilu klientów padło ofiarami hakera, a także jaką kwotę udało mu się wyłudzić. O wszystko to zapytaliśmy biuro prasowe CBZC. Kiedy tylko uzyskam odpowiedzi na te pytania, to zamieszczę je w tym tekście.







English (US) ·
Polish (PL) ·