Legia Warszawa jest pogrążona w kryzysie, a zdaniem Tomasza Hajty, by z niego wyjść, musi zmienić nie tylko piłkarzy czy trenera. Ekspert wyraził opinię, że z pracą w Warszawie musi pożegnać się Fredi Bobić lub Michał Żewłakow, których wizje klubu nijak do siebie nie pasują. - Jeden z nich musi odejść, bo razem to są dwa przeciwne bieguny - powiedział Hajto.
Fot. Instagram @polsatsport.pl
W poniedziałek zespół, którym obecnie dowodzi Inaki Astiz, zremisował 1:1 z Motorem Lublin, przez co przedłużył serię meczów bez zwycięstwa do ośmiu. Kibice i eksperci nie mają wątpliwości, że za taki stan rzeczy odpowiadają piłkarze. Rozczarowaniem okazała się także praca Edwarda na stanowisku szkoleniowca Edwarda Iordanescu. Z kolei Hiszpan, który pełni tę funkcję tymczasowo, legitymuje się fatalnym bilansem trzech remisów i trzech porażek.
Zobacz wideo Marek Papszun uratuje Legię? Żelazny: To gaszenie ognia ogniem. Zostaną zgliszcza
Hajto nie ma wątpliwości, że problem leży głębiej. "Albo zostaje Bobić albo Żewłakow"
Do końca 2024 roku za jednego z głównych winowajców uznawano też Jacka Zielińskiego, który pełnił funkcję dyrektora sportowego klubu. W marcu 2025 roku zastąpił go Michał Żewłakow. Miesiąc później do Legii dołączył Fredi Bobić, który objął stanowisko Head of Football Operations. Zdaniem Tomasza Hajty, zatrudnienie jednocześnie obu tych postaci w klubie to błąd.
- Moje zdanie jest takie, że albo zostaje Bobić albo Żewłakow. Jeden z nich musi odejść, bo razem to są dwa przeciwne bieguny. Można zostawić Żewłakowa, który grał w tym klubie, czuje jego atmosferę i buduje "naszą Legię", albo trzeba spojrzeć na to pod kątem biznesowym i pozostawić Bobicia - powiedział 53-latek.
Zdaniem Hajty, Legia zatrudniła na wysokich stanowiskach dwóch ludzi, których wizje klubu skrajnie się różnią, a mimo to obaj muszą ze sobą ściśle współpracować. By wyjść z kryzysu, Dariusz Mioduski musi postawić na jednego z nich.
- Nie możemy dyskredytować umiejętności i wiedzy Bobicia, ale jak powiedziałem, z kontekstu wypowiedzi Michała i Frediego wyłaniają się dwie skrajne wizje. Bobić z grzeczności stara się tonować swoje zdanie, bo ma wyrachowanie wyciągnięte jeszcze z piłki. Ale za ten projekt musi odpowiadać jeden albo drugi. Legia oparta na swoim DNA to projekt Michała Żewłakowa. A Legia biznesowa, w której na sam koniec muszą zgadzać się cyferki i wynik, to projekt, w którym odnajdzie się Bobić - zakończył Hajto.
Następne spotkanie Legia Warszawa zagra 6 grudnia. Będzie to wyjazdowy mecz z ostatnim w tabeli Piastem Gliwice.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU.

1 miesiąc temu
26


English (US) ·
Polish (PL) ·