Grzeszczak po rozstaniu z Liberem myśli tylko o tym. Ma "potężne marzenie"

1 tydzień temu 13

Sylwia Grzeszczak skończyła właśnie długo wyczekiwaną przez fanów trasę koncertową "było sobie marzenie". Gwiazda nie ukrywa, że najbardziej zapisze się w jej pamięci występ na krakowskiej TAURON Arenie, gdzie jej koncert oglądało przeszło 18 tys. widzów.

Artystka w rozmowie z reporterką "halo tu polsat", która towarzyszyła jej podczas przygotowań do koncertu, nie ukrywała, że czerpie wiele pozytywów ze spotkań z fanami.


Ewa Chodakowska o relacji z Lewandowską. Co myśli o diecie gwiazd?pomponik.pl


"Ci ludzie dają mi mnóstwo wspaniałych emocji. [...] Ja też tego potrzebuję, to jest coś mocnego w dwie strony" - wyjawiła dla "halo tu polsat".

Zaznaczyła przy tym, że wszystko co robi na scenie, wypracowuje na własną rękę.

"Zawsze walczyłam o to, żeby czuć, że robię to sama. Sama, sama dla siebie. I to jest ten moment, gdzie jestem totalnie świadoma, że robię to w takim szczęściu, dla siebie" - dodała.

Grzeszczak występuje z Liberem. Dogadali się nie tylko na scenie


Cały kraj wie już o tym, że Sylwia Grzeszczak i Marcin "Liber" Piotrowski nie są już razem. Rozstanie po 9 latach małżeństwa nie należało do łatwych, ale para zadbała o swoje relacje i w niedługim czasie udało im się na tyle poukładać swoje sprawy prywatne na tyle, że wciąż bez żalu i niesnasek występują razem na scenie.

Okazuje się, że za kulisami też starają się "grać w jednej drużynie", by zapewnić szczęście swojej córce Bognie.

"Uważam, że jest to bardzo ważne. Mamy wspólną córkę, naszą najukochańszą na świecie, jedyną i tu jest największe dobro. Zresztą, fajnie, że tak jest. Cały czas współpracujemy ze sobą i myślę, że to się nie zmieni. Czemu miałoby być inaczej? Jeśli ludzie są dojrzali w jakimś stopniu to naprawdę można wiele zrobić wspaniałych rzeczy" - wyznała artystka.

Grzeszczak o życiu po trasie koncertowej. Ma już plan


Sylwia Grzeszczak zaplanowała już nawet, jak poradzi sobie z brakiem adrenaliny i tempa, w które wtłoczyło ją życie w trasie koncertowej.

"Trzeba sobie wypośrodkować, ale już to wiem. Ja na scenie jestem kilkanaście lat i nauczyłam się tego, w jaki sposób funkcjonować prywatnie i zawodowo. Zrobiłam sobie taki miks, taki medley, w którym się odnajduję i jestem szczęśliwa. Jestem na tyle silna, że po prostu chcę iść dalej w to. Dalej i dalej" - dodała z uśmiechem Sylwia Grzeszczak.

Przyznała też, że robi wszystko by spełnić swoje wielkie marzenie. Odżegnała się jednak od odpowiedzi, co konkretnie ma na myśli.

W tajemniczy sposób zapowiedziała, że jeśli jej się uda, to podzieli się tym z fanami.

"Nie mogę wam tego powiedzieć, ale na pewno to marzenie jest bardzo duże. Gdziekolwiek to się stanie, w jakimkolwiek miejscu, to jest to potężne" - wyjawiła.

Czytaj także:

Halo! Wejdź na halotu.polsat.pl i nie przegap najświeższych informacji z poranka w Polsacie.

Zobacz także:

Wielka radość w domu Sylwii Grzeszczak. Oficjalnie ogłosiła, płyną gratulacje

Sylwia Grzeszczak i Liber znowu razem. Wielbiciele nie kryją zachwytu

Grzeszczak i Liber nagle pojawili się razem. Zaskakujący zwrot akcji dwa lata po rozstaniu

Przeczytaj źródło