Groźny wypadek na lodowisku. Dziecko przewróciło się na twarz. Media: Nie miało kasku

1 miesiąc temu 16

Na lodowisku we Wronkach doszło do wypadku z udziałem dziecka. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Śmigłowiec LPR. Zdjęcie ilustracyjne Fot. Dariusz Borowicz / Agencja Wyborcza.pl

Wypadek na lodowisku we Wronkach

"Głos Wielkopolski" poinformował o wypadku, do którego doszło w niedzielę 7 grudnia na lodowisku we Wronkach (pow. szamotulski, woj. wielkopolskie). Około 10-letni chłopiec w pewnym momencie przewrócił się i uderzył twarzą w taflę lodu. Na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który zabrał dziecko do szpitala w Poznaniu.

Media: Dziecko nie miało kasku

Według doniesień Radia Poznań pracownicy lodowiska prosili rodzica chłopca o założenie mu kasku, ale prośba ta miała zostać zignorowana. - Choć kaski są na wyposażeniu naszych lodowisk, nie możemy zmusić nikogo do ich założenia - poinformował Dariusz Dereń z firmy, która jest operatorem wronieckiego obiektu w rozmowie z Radiem Poznań. Dziennikarze ustalili, że chłopiec miał wiele szczęścia, ponieważ jego obrażenia okazały się niegroźne i w poniedziałek był już obecny w szkole. 

Zobacz wideo Policyjny pościg ulicami Wrocławia

Śmierć na lodzie

W 2012 roku doszło do tragedii w Szczecinku. 56-letni mężczyzna zmarł po tym, jak przewrócił się podczas jazdy na zamarzniętych stawach. - Leszek robił właśnie "przeplatankę", jadąc do tyłu, w pewnym momencie łyżwa stanęła mu bokiem i mąż z hukiem upadł, uderzając tyłem głowy w lód. To był ułamek sekundy, w żaden sposób nie zdążył zamortyzować siły upadku - relacjonowała wówczas żona mężczyzny, pani Jolanta, którą cytuje "Głos Koszaliński". 

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło