Groza na Dworcu Centralnym w Warszawie. Podpaliła pani Claudii włosy

7 godziny temu 2

Data utworzenia: 21 stycznia 2026, 16:13.

Wstrząsające wydarzenia na warszawskim Dworcu Centralnym. Pani Claudia padła ofiarą szokującego ataku — nieznana kobieta podpaliła jej włosy tuż przy wejściu od strony Emilii Plater. "Cieszę się, że nie mam poparzonej twarzy i że kurtka, którą miałam na sobie również nie zajęła się ogniem" — wyznała Claudia w emocjonalnym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Policja zapewnia, że sprawa ma dla nich najwyższy priorytet.

Bestialski atak na Dworcu Centralnym. Nieznana kobieta znienacka podpaliła pani Claudii włosy. Foto: 123RF, @claudiamakowska / Instagram

Do niebezpiecznego incydentu doszło w sobotę, około godz. 16.40. Pani Claudia relacjonuje, że wracała akurat windą na parter dworca i podeszła do elektronicznego rozkładu jazdy.

Chwile grozy na Dworcu Centralnym. "Płonęły moje włosy"

Wtedy wydarzyło się coś, co na długo zapamięta: "Ktoś puknął mnie w plecy. Spojrzałam na torebkę, czy nie zostałam okradziona. Odwróciłam głowę i zobaczyłam kobietę, która szybko oddalała się w stronę wyjścia. W tym momencie poczułam okropny smród spalenizny. Byłam przekonana, że ktoś wrzucił mi petardę pod nogi, ale okazało się, że płonęły moje włosy!" — opowiada.

To właśnie grupa nastolatków podeszła do Claudii i powiedziała jej, że "pani, która przed chwilą uciekała, podpaliła jej kitkę". Według relacji poszkodowanej, napastniczka najprawdopodobniej użyła zapalniczki.

Claudia natychmiast zgłosiła sprawę ochronie dworca, jednak — jak sama ocenia — ich reakcja była niewystarczająca. "Tylko przyjęli zgłoszenie i tyle" — mówi. Poszkodowana udała się również na policję i czeka na dalszy rozwój sprawy.

Pani Claudia straciła aż pięć centymetrów włosów. "Ale w tej sytuacji nie chodzi o włosy, tylko o to, że ktoś podpalił mnie 'na żywca'. Najważniejsze, że nie mam poparzonej twarzy ani ciała, a kurtka nie zajęła się ogniem" — podsumowuje.

Poszkodowana zapamiętała, że kobieta była szczupła, miała około 160-165 cm wzrostu i była ubrana w ciemnogranatową, dopasowaną kurtkę z kapturem, który zasłaniał twarz. "Niestety nie widziałam jej twarzy, bo była odwrócona tyłem" — dodaje.

Rzecznik Komisariatu Kolejowego Policji w Warszawie, aspirant sztabowy Artur Wojdat, potwierdza w rozmowie z tvn24.pl, że sprawa jest traktowana bardzo poważnie.

"Trwają czynności zmierzające do zatrzymania sprawcy. Policjanci zabezpieczają nagrania z monitoringu dworca" — zapewnia.

Źródło: tvnwarszawa.pl

Narzędzie zbrodni trzymała obok pluszaków. Czy 15-latka odpowie jak dorosła za atak na seniorkę?

Gwałt na młodej policjantce. "Pojawiają się nowe okoliczności"

Skandal w podstawówce w powiecie kutnowskim. Uczniowie publikują nagie zdjęcia koleżanki

/4

123RF, @claudiamakowska / Instagram

Bestialski atak na Dworcu Centralnym. Nieznana kobieta znienacka podpaliła pani Claudii włosy.

/4

@claudiamakowska / Instagram

Bestialski atak na Dworcu Centralnym. Nieznana kobieta znienacka podpaliła pani Claudii włosy.

/4

@claudiamakowska / Instagram

Bestialski atak na Dworcu Centralnym. Nieznana kobieta znienacka podpaliła pani Claudii włosy.

/4

- / 123RF

Bestialski atak na Dworcu Centralnym. Nieznana kobieta znienacka podpaliła pani Claudii włosy.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło