- Wszyscy zdajemy sobie sprawę ze strategicznego znaczenia Grenlandii - mówił Karol Nawrocki podczas wtorkowej konferencji prasowej przy Downing Street. Prezydent zaznaczył, że ma nadzieję na jedno rozwiązanie tej sprawy.
Fot. REUTERS/Dan Kitwood
Trump chce przejąć Grenlandię. Nawrocki: Liczę, że ta sprawa rozwiąże się na drodze dyplomatycznej
Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Londynie prezydent został zapytany przez jednego z dziennikarzy o sprawę Grenlandii. - Wszyscy zdajemy sobie sprawę z jej strategicznego znaczenia. Liczę, że ta sprawa rozwiąże się na drodze dyplomatycznej między prezydentem Stanów Zjednoczonych a panią premier Danii - odparł prezydent.
- Oczywiście jeżeli spojrzymy na sprawę Grenlandii w sposób geopolityczny, strategiczny i uzmysłowimy sobie zagrożenie płynące ze strony Rosji, a z drugiej strony rywalizację ekonomiczną i gospodarczą ze strony Chin, to zobaczymy, że Grenlandia jest bardzo ważnym, strategicznym miejscem i wymaga poszerzonej dyskusji w rygorach partnerstwa. Mam wielką nadzieję, że tak to się skończy - dodał lider. Polityk przekazał również, że odpowiedzialność za wartości wolnego świata, za bezpieczeństwo, w zasadniczej mierze bierze NATO na czele z USA. - Głosy o strategicznym znaczeniu Grenlandii są bardzo ważne. Wierzę, że rozstrzygnie się to na drodze dojrzałej dyplomacji - zaznaczył.
Biały Dom podkreśla, że Donald Trump traktuje sprawę Grenlandii jako polityczny priorytet. Prezydent USA w niedzielę na pokładzie Air Force One stwierdził, że Stany Zjednoczone będą mieć Grenlandię "w taki czy inny sposób", co wywołało sprzeciw w Europie.
Zobacz wideo Konfederacja łasi się do Karola Nawrockiego
Spotkanie Starmer-Nawrocki w Londynie
Prezydent Polski spotkał się we wtorek z premierem Zjednoczonego Królestwa Keirem Starmerem. Nawrocki złożył wizytę w siedzibie brytyjskiego premiera przy Downing Street 10 w Londynie. Tematem spotkania było bezpieczeństwo w Europie, współpraca wojskowa, plan pokojowy dla Ukrainy i sprawy gospodarcze między Polską a Wielką Brytanią.
Ponadto wcześniej informowano, że polska delegacja chciałaby poznać możliwości Brytyjczyków, dotyczące wysłania wojsk do Ukrainy po zawieszeniu broni. Według brytyjskiego Sunday Times, Wielka Brytania i Francja wspólnie mogą wysłać do 15 tys. żołnierzy, chociaż premier Starmer mówił, że siły pokojowe powinny liczyć co najmniej 50 tys. żołnierzy. - Elementy planu pokojowego zostaną omówione na spotkaniu przy Downing Street - zapowiedział szef prezydenckiego biura polityki międzynarodowej Marcin Przydacz. Polska będzie też zachęcać Wielką Brytanię do zwiększenia swojej obecności wojskowej na wschodniej flance NATO. Obecnie w Polsce stacjonuje około 150 brytyjskich żołnierzy, którzy szkolą ukraińskich żołnierzy na poligonach w Żaganiu.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!






English (US) ·
Polish (PL) ·