„Głębokie oburzenie” po decyzji z Niemiec. „Moralnie nagannie i głęboko niestosowne”

2 miesięcy temu 22

W Neuss planowała była aukcji przedmiotów z czasu terroru niemieckiego podczas drugiej wojny światowej. Sprawa wywołała w Polsce spore oburzenie. Głos zabrał m.in. rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, minister kultury Marta Cienkowska i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Ostatecznie szef polskiej dyplomacji poinformował po interwencji u swojego niemieckiego odpowiednika, że „wszystkie artefakty już zniknęły z internetowej strony skandalicznej aukcji”.

Muzeum Auschwitz-Birkenau zaapelowało o przekazywanie im wszelkich poobozowych pamiątek. Podkreślono, że każdy przedmiot będzie u nich chroniony, konserwowany, badany i eksponowany. Swoje „głębokie oburzenie” wyraziło Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Rodzin Polskich Ofiar Obozów Koncentracyjnych. Stwierdzono, że aukcja jest nie tylko „moralnie naganna, ale głęboko niestosowna”.

„Te przedmioty to nie są tylko »historyczne artefakty«, lecz fragmenty ludzkiego dramatu, traumatycznych przeżyć, tragedii rodzin, które zostały zniszczone. Wystawianie ich na sprzedaż traktuje cierpienie ludzi jak towar, co naszym zdaniem stanowi rażące naruszenie godności ofiar” – brzmi fragment oświadczenia. Stwierdzono, że „materiały powinny należeć przede wszystkim do rodzin ofiar lub instytucji pamięci”.

O „skandalu” donosił również szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Lech Parell, który wyraził sprzeciw wobec działań domu aukcyjnego. „Stanowczy sprzeciw” wraził także Instytut Pamięci Narodowej. „Tego rodzaju praktyki budzą powszechne oburzenie i stanowią moralnie naganne komercjalizowanie tragedii Holokaustu” – zaznaczył IPN.

Przeczytaj źródło