Gigantyczne majątki ziemskie polityków. Trzymają w hektarach miliony

1 miesiąc temu 23

Data utworzenia: 24 listopada 2025, 10:05.

W polskim parlamencie nie brakuje prawdziwych ziemskich potentatów. Z analizy najnowszych oświadczeń majątkowych przeprowadzonej przez "Fakt" wynika, że część polityków zarządza ogromnymi areałami — od kilkudziesięciu do ponad stu hektarów gruntów rolnych. Wartość niektórych ziem sięga milionów złotych.

Najwięksi "ziemianie" polskiego parlamentu. Od lewej: Michał Kołodziejczak (KO), Ryszard Bober (PSL) i Robert Telus (PiS). Foto: 123RF; Grzegorz Krzyżewski/Marcin Banaszkiewicz/Fotonews; Damian Burzykowski/Newspix.pl / Fakt.pl

Polscy posłowie i senatorowie mają obowiązek składania corocznych oświadczeń majątkowych. Dzięki tym dokumentom możemy sprawdzić, jakimi oszczędnościami dysponują, jakie samochody stoją w ich garażach oraz jakie posiadają nieruchomości — od domów i mieszkań, przez działki budowlane, lasy i gospodarstwa rolne, aż po dodatkowe garaże czy zabudowania gospodarcze. W przypadku części parlamentarzystów to właśnie grunty stanowią sporą część ich majątku.

Zobacz też: Szli do Sejmu z niemal pustym kontem. Teraz oszczędności liczą w tysiącach. Tak rosły majątki posłów

Hektary polityków robią wrażenie. Trzymają w nich miliony złotych

Listę otwiera senator z ramienia PSL Ryszard Bober, jeden z najbogatszych polityków w izbie wyższej parlamentu. Posiada 144,02 ha własnych gruntów rolnych oraz 99 ha w dzierżawie. To jeden z największych areałów w polskim parlamencie. Jego gospodarstwo posiada rozbudowaną infrastrukturę — dwie obory, jałownik, magazyn zbożowy oraz zaplecze techniczne. Całość w oświadczeniu wyceniona jest na 9,12 mln zł (wartość gospodarstwa wraz z zabudowaniami). Z prowadzenia gospodarstwa Bober uzyskał w ubiegłym roku ponad 1,3 mln zł dochodu.

Jednym z największych "ziemian" w polskim Sejmie jest z kolei Zbigniew Ziejewski z PSL. Z jego najnowszego oświadczenia majątkowego wynika, że polityk zarządza ponad 100 ha ziemi — w tym 90,46 ha dzierżawy, 7,69 ha gruntów własnych oraz dodatkową dzierżawą 9,83 ha. Łączna wartość gospodarstwa, według deklaracji posła, to 481 tys. zł. Ziejewski prowadzi na nim produkcję rolną, z której w ubiegłym roku osiągnął przychód przekraczający 738 tys. zł.

Nieco mniejszym areałem zarządza były minister rolnictwa w rządzie PiS, Robert Telus. W swoim oświadczeniu majątkowym wykazał 48,3 ha własnego gospodarstwa, do którego dochodzi jeszcze 20 ha tzw. hektarów przeliczeniowych oraz blisko 30 ha dzierżawy — częściowo od osób prywatnych, a częściowo od KOWR i Lasów Państwowych. Łącznie daje to prawie 100 ha ziemi użytkowanej rolniczo. Całość gospodarstwa, wraz z maszynami, poseł wycenił na ok. 950 tys. zł, a ubiegłoroczny dochód z jego prowadzenia wyniósł około 49 tys. zł.

Marcin Skonieczka z Polski 2050 także ma czym się pochwalić, jeśli chodzi o ziemię. W jego oświadczeniu majątkowym widnieje ponad 30 ha gruntów rolnych, wycenionych na ok. 2,36 mln zł. Sam nie prowadzi działalności rolniczej — ziemia w 2024 r. była użyczona członkom jego rodziny. Jedynym wpływem z tego tytułu była dopłata z EFRROW (Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich) w wysokości ponad 1,8 tys. zł, związana z programami rozwoju obszarów wiejskich.

Były szef AgroUnii i poseł KO również należy do grona największych posiadaczy ziemskich w Sejmie. W swoim oświadczeniu Kołodziejczak wykazał 28,87 ha gospodarstwa rolnego — część gruntów należy do niego, część jest współwłasnością, a pozostała część znajduje się w dzierżawie. Całość wycenił na 3,1 mln zł. Kołodziejczak zadeklarował także konkretne wpływy z działalności gospodarskiej: przychód 78,6 tys. zł oraz dochód ponad 55 zł tys. za ubiegły rok. Jego gospodarstwo nie obejmuje zabudowań.

Czytaj także: Milionerzy w sejmie. Domy, dzieła sztuki i kryptowaluty. Nowe oświadczenia majątkowe

/5

Grzegorz Krzyżewski / Fotonews

Największym "ziemianinem" w parlamencie jest senator PSL, Ryszard Bober, który ma łącznie ponad 240 ha i gospodarstwo warte ponad 9 mln zł.

/5

Grzegorz Krzyżewski / Fotonews

Poseł PSL Zbigniew Ziejewski zarządza przeszło 100 ha gruntów, z których uzyskał ponad 738 tys. zł przychodu.

/5

MARCIN BANASZKIEWICZ / Fotonews

Były minister rolnictwa, Robert Telus z PiS, użytkuje prawie 100 ha.

/5

Łukasz Błasikiewicz/Sejm / Materiały prasowe

Duże areały posiada także poseł Marcin Skonieczka (Polska 2050).

/5

Damian Burzykowski / newspix.pl

Michał Kołodziejczak (KO) deklaruje ziemię wartą ponad 3 mln zł.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Newsletter

Najlepsze teksty z Faktu! Bądź na bieżąco z informacjami ze świata i Polski

Zapisz się

Masz ciekawy temat? Napisz do nas list!

Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas!

Napisz list do redakcji

Przeczytaj źródło