Gen. Jarosław Kraszewski zaznaczył, że miejsce aktu dywersji na torach nie zostało wybrane przypadkowo. – Ktoś doskonale wiedział, jak funkcjonuje kolej – ocenił wojskowy.
Donald Tusk poinformował w mediach społecznościowych, że na trasie Warszawa – Lublin we wsi Mika miał miejsce akt dywersji. Szef MSWiA Marcin Kierwiński zwrócił uwagę na strategiczne znaczenie tej trasy. Premier wyjaśniał, że ma ona również kluczowe znaczenie dla dostarczania pomocy do Ukrainy.
Akt dywersji na kolei. Gen. o wybuchu na torach: Miejsce wybrano nieprzypadkowo
Gen. Jarosław Kraszewski w Polsat News także zaznaczył, że „miejsce wybrano nieprzypadkowo, na zakręcie”. – Ktoś doskonale wiedział, jak funkcjonuje kolej. Wiedział doskonale, że jeżeli w tym dokładnie miejscu zostanie przeprowadzony taki akt dywersji, to na 100 proc. jest to katastrofa, na 100 proc. są to duże straty wśród ludzi i mówię tu o tych, którzy by zginęli i ci, którzy na pewno byliby ciężko ranni – wyjaśnił były dowódca Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych.
Zdaniem gen. Kraszewskiego „agenci i dywersanci będą robili wszystko, aby Polacy obawiali się używać transportu publicznego i kolejowego”. Wojskowy podkreślał jednocześnie, że „musimy za wszelką cenę unikać” paniki, bo „działalność dywersyjna czy terrorystyczna to przede wszystkim osiągnięcie efektu spektakularności”.
Alarmujące słowa generała po wybuchu na kolei. Ostrzega przed kolejnymi atakami
Były dowódca Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych tłumaczył, że Polska od rozpoczęcia pełnoekranowej wojny w Ukrainie jest pod „szczególnym obiektem zainteresowania służb rosyjskich”. Nasz kraj jest najważniejszym hubem logistycznym i buduje coraz większy potencjał militarny. – Przeprowadzenie, przygotowanie takiego ataku, aktu dywersyjnego jest rzeczą w miarę łatwą i prostą. Na pewno należy się spodziewać kolejnych w zupełnie innych miejscach – mówił gen. Kraszewski.
Wojskowy kategorycznie wykluczył opcję, że doszło do wypadku. – Nikt normalny o zdrowych zmysłach nie bawi się materiałem wybuchowym, podkładając go pod tory kolejowe na szlaku, który jest mocno uczęszczany przez ruch pasażerski i towarowy – stwierdził gen. Kraszewski. Były dowódca Wojsk Rakietowych i Artylerii Wojsk Lądowych na koniec pochwali za reakcję maszynistę.
Czytaj też:
Tusk o „eksplozji ładunku wybuchowego”. „Niestety potwierdziły się najgorsze przypuszczenia”Czytaj też:
Drugi incydent na torach. Uszkodzony pociąg pod Puławami



English (US) ·
Polish (PL) ·