Gdzie ukrywa się Putin? Wyciekły tajne lokalizacje

2 miesięcy temu 27

Dziennikarskie śledztwo Radia Wolna Europa ujawnia jeden z najbardziej skrywanych elementów putinowskiej władzy: sieć tajnych, niemal identycznych kopii gabinetu Władimira Putina, rozsianych po różnych jego rezydencjach. To właśnie tam - z dala od Moskwy, opinii publicznej i nawet własnego rządu - rosyjski przywódca miał podejmować kluczowe decyzje ostatnich lat. Do tych miejsc przywożono ministrów, gubernatorów, patriarchę Cerkwi i całe delegacje urzędników, którzy - jak ustalili reporterzy - odgrywali teatr przygotowany dla Putina. Analiza zdjęć, nagrań, dokumentów państwowych, planów budynków i tras dziennikarzy państwowych mediów pozwoliła ustalić, gdzie faktycznie znajdował się rosyjski dyktator w przełomowych momentach współczesnej historii.

Śledczy opisują m.in. sytuację po tragedii w centrum handlowym Zimowa Wiśnia w Kemerowie, gdzie w pożarze zginęło 60 osób, w tym 37 dzieci. Choć Kreml zapewniał, że narada Putina odbyła się w oficjalnej rezydencji w Nowo-Ogariowie pod Moskwą, okazało się to nieprawdą. Całą delegację urzędników przewieziono kilkaset kilometrów dalej - do Waldaju, ulubionej rezydencji Putina, gdzie mieszka również jego nieoficjalna rodzina. Tam zbudowano kopię gabinetu do złudzenia przypominającą tę z Nowo-Ogariowa. Drobne detale, uchwycone na zdjęciach i nagraniach, pozwoliły dziennikarzom zdemaskować mistyfikację. To tylko jeden z wielu przypadków - śledztwo wykazało, że Putin ma co najmniej trzy takie bliźniacze gabinety, dzięki którym Kreml od lat fałszuje informacje o rzeczywistym miejscu pobytu rosyjskiego przywódcy.

Zobacz wideo Rosja postrzega nasz wciąż jako zalążek imperium, który trzeba zniszczyć

Gdzie naprawdę znajduje się główna rezydencja Putina

Centralnym miejscem władzy Władimira Putina od dwóch dekad pozostaje jego oficjalna podmoskiewska rezydencja w Nowo-Ogariowie. To właśnie tam, na początku trzeciej kadencji, zbudowano dla niego nowy, 120-metrowy gabinet - jasny, ascetyczny, urządzony w beżach i drewnie, całkowicie pozbawiony dekoracji. W tym wnętrzu Putin miał prowadzić większość narad, podpisywać dokumenty i podejmować strategiczne decyzje dotyczące Rosji i wojny.

Jednak, jak ustalili dziennikarze, już wtedy władca Kremla czuł się coraz mniej bezpiecznie. Po aneksji Krymu w 2014 roku obsesja Rosjanina na punkcie ochrony gwałtownie narosła: Putin zaczął zakładać realną możliwość ataku rakietowego na rezydencję. Od tamtej chwili środki bezpieczeństwa stały się - jak mówią badacze - wręcz "makabryczne": opustoszałe ulice dla przejazdu kolumny, pełna kontrola nad mediami, a także coraz częstsze używanie tzw. konserw, czyli wcześniej nagranych materiałów udających aktualne wystąpienia.

Nowo-Ogariowo, w którym na co dzień pracuje ponad 1500 osób, a setki kolejnych stale wjeżdżają na teren, przestało być dla Putina miejscem, które można w pełni zabezpieczyć. Dlatego od 2015 roku - równolegle z korzystaniem z oryginalnego gabinetu - rozpoczęto budowę tajnych, niemal identycznych kopii tego pomieszczenia w innych rezydencjach. Każda z nich została przygotowana tak, by na zdjęciach i nagraniach nie sposób było odróżnić ich od "prawdziwego" gabinetu Putina.

Socziński "gabinet-dubler". Jak go wykryto?

W grudniu 2020 roku dziennikarz kremlowskiej telewizji Paweł Zarubin pokazał rzekomo ekskluzywne nagrania z gabinetu Putina w Nowo-Ogariowie. Na ekranie widać, jak Zarubin naciska klamkę drzwi, a w kolejnym ujęciu identyczną klamkę chwyta prezydent, wychodząc na konferencję. Jednak, jak zauważyli dziennikarze, drzwi były podobne - ale już nie takie same. Różnice w panelach, wentylacji, podstawie telewizora czy wyposażeniu biurka wskazywały, że nagrania powstały w różnych pomieszczeniach. - Przeanalizowaliśmy ponad 700 publikacji i takie rozbieżności powtarzają się regularnie - podkreślili.

Prawdziwy przełom nastąpił po wycieku korespondencji państwowej telewizji w 2022 roku. Wśród tysięcy plików znaleziono delegacje dziennikarzy wysyłanych nie do Moskwy, lecz do luksusowego hotelu Dagomys w Soczi, położonego obok prezydenckiej rezydencji Bocharow Ruczjej. Daty ich pobytu pokrywały się z dniami, kiedy Putin pojawiał się w telewizji w "gabinecie z Nowo-Ogariowa".

Z dokumentów wynika, że socziński gabinet-dubler ukończono latem 2018 roku, a w czasie pandemii stał się faktyczną główną "sceną" Putina. Każda osoba mająca kontakt z prezydentem musiała najpierw przejść dwutygodniową izolację właśnie w Dagomysie lub pobliskim sanatorium "Ruś".

Jak ustalili dziennikarze, istnieje co najmniej jeszcze jeden, trzeci identyczny gabinet. Mimo to rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow w 2020 roku zapewniał, że nikt żadnych dublerów nie budował. Śledztwo pokazuje jednak, że budowa klonów gabinetu była elementem systemowej dezinformacji - mającej ukryć, gdzie faktycznie przebywa Putin.

Tajemnica trzeciego gabinetu

To właśnie w trzecim, najmniej znanym gabinecie Putin prowadził narady po tragedii w Kemerowie w 2018 roku. Choć na pierwszy rzut oka pomieszczenie wyglądało identycznie jak gabinet w Nowo-Ogariowie, śledczy zauważyli subtelne różnice: inaczej przebiegały łączenia paneli na ścianach, przełącznik światła znajdował się w innym miejscu, a wzór na wyposażeniu biurka i kolor blatu nieco się różniły. Analiza zdjęć i nagrań wykazała, że to właśnie w tym gabinecie Putin przeprowadził około 130 spotkań - głównie zdalnych, choć czasem także osobistych.

Identyfikację lokalizacji umożliwiły dokumenty delegacyjne rosyjskiej telewizji państwowej. Wynikało z nich, że operatorzy i dziennikarze regularnie podróżowali do miejscowości Wałdaj - znanej również jako nazwa jednej z najściślej strzeżonych rezydencji Putina. To właśnie tam, w państwowym ośrodku Wałdaj, nocowali wtedy, gdy na kremlowskich kanałach pojawiały się materiały rzekomo nagrane w Nowo-Ogariowie. Wałdaj od lat uchodzi za ulubioną rezydencję rosyjskiego prezydenta. Według ustaleń to tam mieszka Alina Kabajewa z dziećmi - rodzina, której istnienia Kreml oficjalnie nie potwierdza.

Wraz z wybuchem pełnowymiarowej wojny zmieniły się także nawyki Putina. Jeszcze w 2022 roku często przebywał w Soczi, gdzie łączył pracę z odpoczynkiem nad morzem, ale sytuacja na froncie to przerwała. Od początku 2024 roku socziński gabinet całkowicie znika z oficjalnych materiałów - według ekspertów to efekt rosnącego strachu przed atakami ukraińskich dronów. - Soczi leży w otwartym terenie, z widokiem na morze - a to działa w obie strony. Jeśli ty widzisz morze, z morza widać ciebie - tłumaczy socjolog Konstantin Gaaze.

Od 2025 roku Putin przestał też korzystać z gabinetu w podmoskiewskim Nowo-Ogariowie. Spośród 30 publicznych wystąpień w beżowym gabinecie w okresie od stycznia do września aż 29 zarejestrowano właśnie w wałdajskim gabinecie-dublerze. Powód jest oczywisty: bezpieczeństwo. Okolice Nowo-Ogariowa trudno byłoby w pełni zabezpieczyć bez widowiskowego rozmieszczania systemów obrony przeciwlotniczej. Na Wałdaju natomiast - według ustaleń Radia Swoboda - rozlokowano już 14 stanowisk obrony przeciwlotniczej.

Ukrywanie się w odizolowanych rezydencjach, często nawet przed własnym otoczeniem, to - jak podkreślają śledczy - charakterystyczna cecha przywódców autorytarnych reżimów. Putin doprowadził ją do perfekcji, zamieniając własne życie w serię starannie wyreżyserowanych scenografii.

Przeczytaj źródło