Fundamentalne zmiany w rehabilitacji na NFZ. Ma być lepsza dostępność, ale „furtka” zostanie

3 tygodni temu 16
  • Narodowy Fundusz Zdrowia zwiększył bazę miejsc, które zajmują się rehabilitacją pacjentów w domach. W ciągu roku przybyło ich ponad 100 w całej Polsce
  • NFZ proponuje, by od stycznia 2026 r. pozostawić ograniczoną możliwość realizacji rehabilitacji domowej w ramach umowy na rehabilitację w ambulatorium. Pierwotnie od przyszłego roku obie formy rehabilitacji miały zostać definitywnie rozdzielone
  • Fundusz dąży też do zabezpieczenia świadczeń fizjoterapeutycznych na obszarze, którego dotyczy umowa. To działanie zapewnić ma większy dostęp do usług fizjoterapeutów dla pacjentów z konkretnego terenu, np. powiatu, czy województwa
  • Rozmowy Narodowego Funduszu Zdrowia z przedstawicielami środowiska fizjoterapeutów o niezbędnych zmianach w fizjoterapii domowej i ambulatoryjnej, finansowanej przez NFZ, trwają od ponad roku

Negatywna praktyka na rynku. NFZ musi reagować. Koszty są ogromne

Kwestią, która wymagała pilnego uregulowania, jest wykonywanie fizjoterapii domowej z umowy na fizjoterapię ambulatoryjną. NFZ od dłuższego czasu alarmuje, że na rynku usług rehabilitacyjnych wytworzyła się w tym zakresie niekorzystna praktyka. Ma ona polegać na tym, że część placówek, zamiast ułatwiać dostęp do rehabilitacji w ambulatorium, na co mają umowę z NFZ, w dalszym ciągu koncentruje się przede wszystkim na zupełnie innym obszarze - rehabilitacji domowej. Wykorzystanie tej praktyki - z jednej strony - generuje olbrzymie koszty, a z drugiej ogranicza dostęp do fizjoterapii w zakładzie rehabilitacji, czyli w warunkach ambulatorium.

W 2023 r. wartość świadczeń udzielanych w domu pacjenta wynosiła 1,4 mld zł, w 2024 r. było to już 1,8 mld zł.

Kontrole NFZ ujawniły przypadki, gdzie do umowy na fizjoterapię, realizowaną w zakładzie rehabilitacji, do pracy jest zgłoszonych 139 fizjoterapeutów, podczas gdy na miejscu świadczeń udziela… tylko jedna osoba. W innym przypadku, w zakładzie rehabilitacji, świadczeń udzielała jedna osoba (mimo trzech zgłoszonych do umowy), a w tym samym czasie w domach pacjentów świadczeń udzielało 60 osób ze 111 osób zgłoszonych do kontraktu z NFZ.

Więcej placówek od rehabilitacji stricte domowej

Jednym ze sposobów na ograniczenie tego zjawiska - wskazuje NFZ - było zwiększenie bazy miejsc, które zajmują się tylko i wyłącznie rehabilitacją w domu pacjenta. W ciągu roku ich liczba wzrosła o ponad 100 - z 591 do 694 w całej Polsce.

Oznacza to, że aktualnie praktycznie w każdym powiecie są podmioty, które wykonują usługi fizjoterapeutyczne w domu pacjenta.

Fundusz zmniejszył też różnice w cenie między fizjoterapią domową a „domówką” realizowaną w ramach umowy na ambulatorium. Jeszcze w 2023 r. różnica w koszcie tego samego świadczenia, ale realizowanego z różnych umów (na stricte świadczenia w domu i „domówkę” w ramach umowy na ambulatorium) wynosiła ok. 25 zł. To - jak wskazuje NFZ - skłaniało część placówek do rozliczania pacjentów, którzy wymagają opieki w domu, z innej umowy niż na fizjoterapię domową, ponieważ otrzymywały one więcej środków z NFZ.

Już poprzednim zarządzeniem prezesa NFZ ze stycznia 2024 r. spłaszczono różnice w tych cenach. W aktualnie proponowanym rozwiązaniu średnia wartość świadczeń rehabilitacyjnych w domu pacjenta, bez względu na umowę, będzie taka sama.

Umowa na województwo = usługi w tym samym regionie

NFZ i pacjenci mierzą się z jeszcze jednym niekorzystnym zjawiskiem. W ocenie płatnika część podmiotów podpisuje umowę na realizację fizjoterapii domowej w jednym województwie, ale wykonuje usługi w innym.

NFZ obserwuje, że największe przepływy firm, które działają na rynku publicznych usług fizjoterapeutycznych są między województwami:

  • mazowieckim i pomorskim,
  • łódzkim i śląskim,
  • lubelskim i śląskim.

- Zdarzają się więc przykłady firm, które mają umowę np. z Mazowieckim Oddziałem Wojewódzkim NFZ, ale sprawozdają świadczenia z województwa pomorskiego. Takie działanie w rezultacie oznacza, że pacjenci z Mazowsza są pozbawieni rehabilitacji, choć realizator ma kontrakt z NFZ zawarty właśnie w tym województwie - tłumaczy Fundusz. 

Tego typu praktyki ujawniły również kontrole NFZ. Dla przykładu podmiot realizował świadczenia domowe dla pacjentów spoza obszaru objętego umową z Funduszem (powiat) w blisko 100 procentach, w tym w ok. 46 proc. dla pacjentów spoza województwa, w którym ma umowę.

Dlatego Fundusz przewiduje wprowadzenie od 1 kwietnia 2026 r. nowych zasad rozliczania świadczeń z zakresu fizjoterapii domowej. NFZ nie będzie płacił za świadczenia wykonane poza województwem, którego dotyczy umowa. Ma to zagwarantować równy dostęp do świadczeń rehabilitacyjnych dla pacjentów.

„Furtka” zostaje, ale tylko na 20 proc.

Choć według pierwotnych założeń od stycznia 2026 r. fizjoterapia domowa i ambulatoryjna miały być definitywnie rozdzielone, NFZ pozostawił możliwość rozliczania świadczeń fizjoterapii domowej z umowy na ambulatorium, ale w ograniczonym zakresie.

Przypomnijmy, do końca 2025 r. obowiązuje zasada 50/50, czyli maksymalnie 50 proc. czasu personelu zatrudnionego w podmiocie, który ma umowę z NFZ na fizjoterapię ambulatoryjną, może być przeznaczone na świadczenia w domu pacjenta.

Nowy projekt zarządzenia prezesa NFZ zakłada, że od 1 stycznia 2026 r. podział zostanie utrzymany, ale na maksymalnym poziomie 20 proc. (20/80).

Możliwość wykonania części „świadczeń domowych” w ramach umowy na ambulatorium jest - w ocenie NFZ - realizacją postulatów środowiska fizjoterapeutów. Fundusz dodaje, że to także dodatkowe zabezpieczenie świadczeń w domu pacjenta, przy jednoczesnej koncentracji placówki na realizacji umowy głównej, czyli zwiększeniu dostępu do rehabilitacji w poradni.

Zdaniem NFZ jest to rozwiązanie kompromisowe, które zabezpiecza potrzeby pacjentów i jest konstruktywną propozycją dla placówek, które działają na rynku usług fizjoterapeutycznych.

W środę, 17 grudnia 2025 r., zakończyły się konsultacje społeczne projektu zarządzenia prezesa NFZ.

Dowiedz się więcej na temat:

Przeczytaj źródło