Śledztwo dotyczące oszustw przetargowych w unijnych strukturach postępuje, wywołując szok na arenie międzynarodowej. Temat zaktywizował przeciwników UE, którzy w swoich wypowiedziach nawiązują do wojny w Ukrainie.
Fot. REUTERS/Kham
Federica Mogherini z zarzutami
Prokuratura Europejska (EPPO) poinformowała, że Federica Mogherini oraz dwie inne osoby usłyszały zarzuty. Dotyczą one oszustw i korupcji w zamówieniach publicznych, konfliktu interesów oraz naruszenia tajemnicy zawodowej. Według doniesień Agencji Reutera jednym z podejrzanych jest były sekretarz generalny Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych (ESDZ) Stefano Sannino. "Mogherini i Sannino (...) są dobrze znani w brukselskich kręgach dyplomatycznych, a wiadomość o ich zatrzymaniu wywołała szok w całej wspólnocie UE" - napisali dziennikarze.
Afera korupcyjna
Do zatrzymań doszło po przeszukaniach w domach podejrzanych oraz w elitarnym uniwersytecie w Brugii - Kolegium Europejskim, którego rektorką w 2020 roku została Federica Mogherini. Śledczy podejrzewają bowiem, że brał on udział w oszustwie dotyczącym finansowanych przez UE szkoleń dla młodych dyplomatów. W związku z tym sprawdzane jest, czy "Kolegium Europejskie i/lub jego przedstawiciele zostali z wyprzedzeniem poinformowani o kryteriach wyboru (...) i mieli wystarczające powody, by sądzić, że otrzymają zlecenie na realizację projektu przed oficjalną publikacją ogłoszenia o przetargu przez ESDZ".
Zobacz wideo Republikanie w rozsypce. Putin, Epstein, Mamdani
Rosja i Węgry w euforii
Doniesienia o nieprawidłowościach wywołały reakcję zagorzałych przeciwników Unii Europejskiej. "Podczas gdy Rosja i USA negocjują zakończenie konfliktu, lodowata Europa - z na wpół szalonymi staruszkami Urszulą (von der Leyen - red.) i Kają (Kallas - red.) na czele - energicznie naciska na wojnę aż do ostatniego Ukraińca. Pozostaje mieć nadzieję, że te dwie szalone wiedźmy wkrótce pójdą w ślady pani Mogherini" - napisał były rosyjski przywódca Dmitrij Miedwiediew.
Głos zabrał również rzecznik węgierskiego rządu Zoltan Kovacs, który ocenił, że sytuacja jest "ciosem dla mafii wojennej", nawiązując do afery korupcyjnej w Ukrainie i skrytykował pomoc finansową dla tego kraju. "Zarówno w Brukseli, jak i w Kijowie, pojawia się ten sam schemat: nieprzejrzyste przetargi, sieci poufnych informacji, faworyzowane instytucje i pieniądze, które przemieszczają się szybciej, niż nadzór jest w stanie nadążyć" - napisał polityk.
Więcej informacji na ten tematznajduje się w artykule: "Była szefowa unijnej dyplomacji zatrzymana. 'Policja przeprowadziła nalot'".
Źródła: Prokuratura Europejska, Agencja Reutera, Dmitrij Miedwiediew (Telegram), Zoltan Kovacs (X)



English (US) ·
Polish (PL) ·