Fatalne wieści dla Lewandowskiego. Hiszpanie piszą wprost

3 tygodni temu 15

W czerwcu 2026 roku wygasa kontrakt Roberta Lewandowskiego z FC Barceloną. Na pół roku przed końcem umowy kapitana reprezentacji Polski z mistrzami Hiszpanii, wciąż mamy w tej sprawie więcej pytań, niż odpowiedzi. Hiszpańskie media są jednak przekonane, że "Lewy" nie jest już tak istotnym elementem w układance Hansiego Flicka, a klub z Katalonii będzie ostrożny w podejmowaniu decyzji kontraktowych.

SOCCER-SPAIN-VIL-BAR/ Fot. REUTERS/Pablo Morano

Gwiazda Roberta Lewandowskiego w sezonie 2025/26 zaczęła wyraźnie przygasać. Choć 37-latek w trzynastu meczach La Liga osiem razy pokonywał bramkarzy rywali, gra zdecydowanie mniej, niż wcześniej. W ligowych rozgrywkach zebrał tylko 41% możliwych minut. W Lidze Mistrzów z kolei wciąż nie wpisał się na listę strzelców, co sprawia, że kontynuuje czarną serię bez gola w tych rozgrywkach. Tak źle jeszcze nie było, o czym pisaliśmy na Sport.pl.

Zobacz wideo Oto cała prawda o talencie Lewandowskiego. "Ktoś, kto to mówił, po prostu kłamie"

"Lewandowski nie jest już niezastąpiony"

Tym samym coraz częściej pojawiają się pytania odnośnie przyszłości kapitana reprezentacji Polski w FC Barcelonie. Na pół roku przed wygaśnięciem kontraktu "Lewego" z klubem ze stolicy Katalonii, hiszpańskie media zaczynają bić na alarm. "Marca" pisze wprost: "Wciąż jest ważny, ale stracił status niezastąpionego. Nie jest już nietykalny".

"Lewandowski grał wszystko. Zawsze. Był niekwestionowanym liderem w Bayernie, a wcześniej w Borussii. Utrzymał ją w Barcelonie. Jego jakość i instynkt strzelecki sprawiły, że był niezastąpiony. Jeśli był dostępny, grał w pierwszym składzie" - przypomina hiszpański dziennik.

Polak trafił do "Barcy" latem 2022 roku. W pierwszych dwóch sezonach nie opuścił żadnego spotkania ligowego. W poprzednich rozgrywkach nie zagrał przeciwko Realowi Madryt z powodu kontuzji oraz przeciwko Mallorce. W tym sezonie z kolei minut brakuje - przeciwko Betisowi i Osasunie nie podnosił się z ławki rezerwowych, a w ostatniej kolejce w starciu z Villarrealem otrzymał od Hansiego Flicka jedynie 28 minut.

Co dalej? "Barcelona jest ostrożna"

"Marca" sugeruje, że niemiecki szkoleniowiec nie chce ryzykować dłuższej absencji "Lewego". 37-latek bowiem od jakiegoś czasu zmaga się z dyskomfortem w pachwinie i okolicy lędźwiowej. Tym samym Flick częściej korzysta z usług Ferrana Torresa, który strzelił już 11 goli w tym sezonie La Liga.

Mimo to hiszpański dziennik przekonuje, że "nowa rola Lewandowskiego mówi, że Robert nie jest już nie do zastąpienia" i pisze o niepewności co do dalszych losów reprezentanta Polski. "Marca" wskazuje również, że "Barca podchodzi ostrożnie do tematu, choć zarówno Flick, jak i dyrektor sportowy, Deco, są zachwyceni profesjonalizmem, formą i wkładem Polaka w wyniki osiągane przez Barcelonę".

Umowa Roberta Lewandowskiego zawiera klauzulę przedłużenia o kolejny sezon. Na ten moment nie wiadomo jednak, czy kataloński klub zdecyduje się ją aktywować. Sam zainteresowany z kolei rozgląda się za nowym pracodawcą i sonduje potencjalne opcje, wśród których pojawiają się AC Milan czy Chicago Fire.

Zobacz też: Kane chce pobić rekord Lewandowskiego, a tu takie wieści. "Zdeprecjonowany"

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!

Google News Facebook Instagram YouTube X TikTok
Przeczytaj źródło