Emerytura po zmarłym. O tym terminie trzeba pamiętać, inaczej świadczenie przepadnie

8 godziny temu 4

Śmierć bliskiej osoby to nie tylko ogromne emocje, ale też sprawy formalne, które łatwo przeoczyć. Tymczasem jeden szczegół może zdecydować o tym, czy należne pieniądze trafią do rodziny, czy bezpowrotnie przepadną. Wiele osób dowiaduje się o problemie dopiero wtedy, gdy jest już za późno na reakcję. Procedura uzyskania emerytury po zmarłym wydaje się prosta, ale kryje w sobie pułapkę. Czy da się tego uniknąć?

  • Świadczenia po zmarłym budzą coraz więcej pytań
  • Nie wszystko wygasa w dniu śmierci
  • Tu liczy się czas. Po 12 miesiącach pieniądze przepadają bezpowrotnie

Świadczenia po zmarłym budzą coraz więcej pytań

W ostatnich latach coraz więcej rodzin po stracie bliskiej osoby staje przed problemem rozliczeń z instytucjami publicznymi. Wśród nich szczególne miejsce zajmują kwestie związane z emeryturą i rentą, które – wbrew powszechnemu przekonaniu – nie zawsze kończą się w dniu śmierci świadczeniobiorcy. Dla wielu osób to obszar pełen niejasności, domysłów i sprzecznych informacji.

Nie wszyscy wiedzą, że w określonych sytuacjach pieniądze należne zmarłemu mogą jeszcze trafić do jego bliskich. Problem w tym, że system nie działa automatycznie, a brak wiedzy lub opóźnienie w działaniu może skutkować utratą środków, które formalnie przysługiwały rodzinie. ZUS nie informuje indywidualnie o takiej możliwości, a odpowiedzialność za podjęcie działań spoczywa na uprawnionych.

W praktyce wiele osób dowiaduje się o istnieniu takiej opcji dopiero po czasie – często zbyt późno. Wtedy okazuje się, że procedura była możliwa, ale termin już minął. Dlaczego tak się dzieje i czego dokładnie dotyczy ten problem?

Emerytura po zmarłym. O tym terminie trzeba pamiętać, inaczej świadczenie przepadnieFot. Roman R/CanvaPro

Nie wszystko wygasa w dniu śmierci

Choć dla większości rodzin naturalne jest przekonanie, że wraz ze śmiercią kończą się wszelkie sprawy finansowe związane z emeryturą lub rentą, rzeczywistość wygląda inaczej. System przewiduje sytuacje, w których świadczenie zostało przyznane, ale nie zdążyło zostać wypłacone, albo gdy procedura była w toku.

Dotyczy to m.in. przypadków, gdy zmarły miał już ustalone prawo do świadczenia, lecz termin wypłaty przypadał później, a także sytuacji, gdy przed śmiercią złożył wniosek o emeryturę, rentę lub ich przeliczenie. W takich okolicznościach powstaje prawo do środków, które formalnie należały się zmarłemu do dnia jego odejścia.

Kolejną kwestią jest krąg osób, które mogą ubiegać się o takie pieniądze. Ustawodawca wprowadził tu ściśle określoną kolejność, co często rodzi dodatkowe wątpliwości i konflikty rodzinne. Co więcej, w przypadku kilku uprawnionych osób należność jest dzielona, a nie wypłacana w całości jednej osobie. Na tym etapie wiele osób zakłada, że ZUS sam poinformuje o przysługujących środkach. To jeden z najczęstszych i najbardziej kosztownych błędów.

Tu liczy się czas. Po 12 miesiącach pieniądze przepadają bezpowrotnie

Kluczową informacją, o której wciąż niewiele osób wie, jest fakt, że prawo do tzw. niezrealizowanego świadczenia nie jest bezterminowe. Zgodnie z obowiązującymi przepisami wniosek do ZUS trzeba złożyć w ciągu 12 miesięcy od dnia śmierci osoby uprawnionej. Po upływie tego terminu roszczenie wygasa i nie ma możliwości jego przywrócenia.

Chodzi o tzw. niezrealizowane świadczenie, czyli emeryturę lub rentę należną zmarłemu, która nie została wypłacona przed jego śmiercią. Może to być zarówno kwota za ostatni miesiąc życia, jak i środki wynikające z wniosku złożonego jeszcze za życia – nawet jeśli ZUS nie zdążył wydać decyzji. Aby otrzymać pieniądze, konieczne jest złożenie formularza ENS oraz kompletu dokumentów, w tym:

  • odpisu aktu zgonu,
  • dokumentów potwierdzających pokrewieństwo (np. akt małżeństwa, akt urodzenia),
  • w niektórych przypadkach oświadczenia o wspólnym gospodarstwie domowym lub pozostawaniu na utrzymaniu zmarłego.
Emerytura po zmarłym. O tym terminie trzeba pamiętać, inaczej świadczenie przepadnieFot. congerdesign/Pixabay (zdj. ilustracyjne)

Wniosek można złożyć osobiście w placówce ZUS, wysłać pocztą lub przekazać elektronicznie przez Platformę Usług Elektronicznych (PUE) ZUS. Zakład wyraźnie podkreśla, że po przekroczeniu rocznego terminu nie ma żadnej możliwości odzyskania środków, nawet jeśli formalnie były one należne. To właśnie ten termin sprawia, że wiele rodzin traci pieniądze – nie z braku prawa, lecz z powodu niewiedzy lub zbyt późnej reakcji.

Niezrealizowana emerytura lub renta po zmarłym może trafić do bliskich, ale tylko pod jednym warunkiem – wniosek musi zostać złożony w ciągu 12 miesięcy od śmierci. ZUS nie działa tu z urzędu, a przekroczenie terminu oznacza bezpowrotną utratę pieniędzy. Warto działać szybko i świadomie, bo w tym przypadku czas ma realną wartość finansową.

Przeczytaj źródło